Wydane właśnie Ciało i społeczeństwo oraz Kult świętych to książki podejmujące próbę swoistego odczarowania epoki wczesnego chrześcijaństwa. Mozolne uwalnianie jej od „poczciwych i komicznych stereotypów” i „przywracanie atmosfery niepokojącej dziwności, która spowijała główne problemy i troski mężczyzn i kobiet pierwszych pięciu stuleci”[1]to remedium na uproszczenia i skrajne sądy wartościujące, jakie ciągle jeszcze funkcjonują w odniesieniu do starożytnego Kościoła. Od pierwotnej publikacji prezentowanych tomów w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku na pewno wiele się zmieniło. Badacze wczesnych dziejów Kościoła są bardziej wstrzemięźliwi w sądach, stroniąc zarówno od pamfletów, jak i hagiografii. Także Peter Brown ma swój udział w tym godnym pochwały ostudzeniu nastrojów i powolnym procesie porzucania przez historiografię dwudziestowieczną kokonu uprzedzeń. Brown nie zatrzymuje się na powierzchni faktów i przekonań, ale stara się rozpoznać strukturę tworzącej się rzeczywistości społecznej. Obyczaje i instytucje są dlań wyrazem głębszych doniosłych przemian związanych z przeobrażaniem się społeczności pogańskiej we wspólnotę opartą na nowych wartościach. Natura tej ewolucji jest tym, co najbardziej interesuje irlandzkiego autora. „Główną zmianą, jaka nastąpiła u schyłku starożytności, było powolne…