Subskrybuj
Dr filozofii, adiunkt w Katedrze Historii Filozofii Nowożytnej i Współczesnej KUL.

Wtajemniczenie w miłość

Mało który filozof tak bardzo przeżył swoją filozofię jak Søren Kierkegaard. Jeanne Hersch, uczennica Karla Jaspersa, uważała, że myśl duńskiego filozofa (podobnie jak Fryderyka Nietzschego) wyrosła z jego życia. Akcentowanie wiarygodności i autentyczności tego, co wyrażał, odraza do retoryki, zamiłowanie do zakamuflowanej samokrytyki to tylko niektóre cechy filozofii egzystencjalnej Sokratesa z Kopenhagi.

Antoni Szwed, znawca i tłumacz jego dzieł, również ostatnio wydanych w języku polskim Czynów miłości… (Kjerlighedens Gjerninger…), uważa Kierkegaarda za „miłośnika miłości i najgłębszego filozofa miłości w całej historii filozofii”. Zaskakująca pozornie interpretacja, zwłaszcza że ów „miłośnik miłości” w dość okrutny sposób odtrącił miłość w swoim życiu. Wiele napisano na ten temat, zdarzyli się tacy, którzy czytali dzieła duńskiego myśliciela przez pryzmat psychoanalizy, ale również i tacy, którzy z ironią widzieli w Kierkegaardzie mężczyznę wolącego wiecznie pragnąć niż posiadać. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co było przyczyną odrzucenia przez niego odwzajemnionej miłości do kobiety. Może jego miłość była zbyt gwałtowną namiętnością niosącą zapomnienie kochających się o Bogu, o czym świadczyć mogą jego słowa: „Bo w Boskim sensie nawet najszczęśliwsza miłość pomiędzy człowiekiem a człowiekiem ma jeszcze jedno niebezpieczeństwo, o którym nie myśli wyłącznie ludzkie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: O cierpieniu zwierząt