Subskrybuj
Redaktorka miesięcznika „Znak”, socjolożka, absolwentka MISH UJ. Przez rok studiowała na rzymskim uniwersytecie La Sapienza. Stypendystka Fulbrighta, laureatka grantu badawczego Narodowego Centrum Nauki. Napisała rozprawę doktorską Upamiętnianie społeczności żydowskich w byłych sztetlach we współczesnej Polsce....

Bez broni w ręku

Katyń nie został włączony do wizji polskiej martyrologii na tej samej zasadzie co powstanie warszawskie. Zauważmy, że wśród ofiar nie mamy przekroju społeczeństwa polskiego, tak jak mamy w powstaniu. Osoby przekazujące pamięć o Katyniu, ale również każde kulturowe odbicie tego wydarzenia, jak np. wiersz Zbigniewa Herberta Guziki, zwracają uwagę na fakt, że zginął tam kwiat polskiej inteligencji.

Marta Duch-Dyngosz: Czy mówiąc o zbrodni katyńskiej, wszyscy mamy na myśli to samo?

Piotr H. Kosicki: Niekoniecznie. Po pierwsze, jest to kwestia języka, w którym mówimy o tych wydarzeniach. Jeśli będzie to język polski, to szanse na zgodność są większe. Kiedy posługujemy się językiem angielskim, mówimy Katyn Massacre, nie jest jasne, czy chodzi jedynie o mordy dokonane w lesie katyńskim czy o całą kampanię likwidacji oficerów i innych polskich więźniów – a więc także tych zamordowanych w Kalininie i Charkowie oraz na terenach radzieckiej Białorusi lub Ukrainy – ujmowaną w języku polskim dosyć pojemnym pojęciem „zbrodnia katyńska”. W moich badaniach na temat pamięci o Katyniu kładę nacisk, by np. w języku angielskim i w języku francuskim stosować liczbę mnogą massacres, aby zaznaczyć, iż chodzi nie tylko o las katyński.

Odnoszę wrażenie, że wiele osób nie rozumie, dlaczego w przypadku badań historycznych sprawa katyńska wciąż jest aktualna, skoro Związek Radziecki upadł w 1991 r. Powodem jest m.in. brak tzw. listy białoruskiej oraz ostatecznego potwierdzenia losu protokołów tzw. trójki NKWD, która zatwierdziła wyroki śmierci wykonane wiosną 1940 r. Można powiedzieć, że zginęło 21 857 osób, ale liczba ta, mimo że w pewnym sensie bardzo precyzyjnie ustalona, może być nieadekwatna, bo po części oparta na zaokrąglonej liczbie więźniów z terenów białoruskich i ukraińskich.

Dla części polskiego społeczeństwa Katyń jest symbolem zbrodni sowieckich. Gdy ukazał się film Andrzeja Wajdy Katyń, Anne Applebaum w tekście A Movie that Matters („Film, który ma znaczenie”) w „The New York Review of Books” napisała, że dla Polaków Katyń jest kwintesencją zbrodni systemu stalinowskiego. Oczywiście odpowiadający im kanon symboli wciąż się kształtuje, szczególnie gdy nie tylko zastanawiamy się nad polskim odbiorcą, ale bierzemy pod uwagę międzynarodowe dyskusje o zbrodniach radzieckich bądź ich wieloletnią nieobecność. Polacy masowo ginęli na terenie Związku Radzieckiego w ramach represji stalinowskich w latach 30., czemu do niedawna poświęcano niewiele uwagi. Przez cztery dekady Polski powojennej Katyń był, a po upadku komunizmu wciąż jest, pryzmatem, przez który Polacy patrzą na zbrodnie stalinowskie. Z drugiej strony, wydarzenie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Człowiek jaki to rodzaj?