Opisane przez Herodota wojny grecko-perskie pełnią w kulturze europejskiej funkcję archetypu wojny wolnych ludzi, walczących o swoją własną wolność z imperialnym niewolnictwem i imperialnymi niewolnikami. Od ich zakończenia minęło 2,5 tys. lat, ale każda kolejna wojna o wolność budzi je do życia. Szczególnie często porównywano z nimi II wojnę światową, jednak obecna wojna Ukrainy z rosyjskim imperium pasuje do tego archetypu jeszcze bardziej.
Mamy już własnych „trzystu Spartan” – i na miejscu ich śmierci lub wzięcia do niewoli należy wznieść stele na wzór termopilskiej: „Wędrowcze, kiedy dotrzesz do Europy, powiedz, że polegliśmy tu za jej wolność”.
My, Ukraińcy, jesteśmy nowymi Grekami, którzy przeciwstawiają się nowym perskim ordom. I nasza wojna stanie się nową wojną grecko-perską, w której garstka wolnych ludzi pokona masy niewolników.
Przypomnijmy, że wkrótce po klęsce Kserkses I został zabity przez własnych dworzan, a po pewnym czasie przestało istnieć także całe jego imperium. W czym tkwi sekret greckiego zwycięstwa? Główny czynnik to motywacja. Armia perska składała się z podbitych plemion, które nie chciały i nie miały o co walczyć, podczas gdy każdy Grek wiedział, że broni swojej rodziny przed śmiercią i niewolą, że strzeże własnego prawa do bycia wolnym człowiekiem, który otwarcie wyraża swoje myśli i może wpływać na politykę państwa….