Subskrybuj
fot. Uriel Sinai / Getty
Ukraiński historyk, dyrektor Ukraińskiego Instytutu Badawczego na Uniwersytecie Harvarda. Autor książek m.in. Ostatnie imperium. Historia upadku Związku Radzieckiego (2015) oraz Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy (2019). W 2022 r. nakładem Znaku Horyzont ukaże się jego książka Zapomniane bękarty...

Odwołany koniec historii

Ukraina zaczęła się bronić w sposób, którego niewielu jej zwolenników na Zachodzie się spodziewało. Powstrzymała plany Putina względem blitzkriegu, ale uczyniła to za ogromną cenę, którą ponoszą zarówno ona, jak i cały świat. Obecnie każdy może zgadywać, jak i kiedy zakończy się ten etap wojny, ale nie ma wątpliwości, że pewna epoka w historii Europy, dobiegła właśnie końca.

W chwili gdy piszę te słowa, rosyjskie rakiety spadają na Kijów, a wojska agresora próbują przełamać linię obrony ukraińskiej stolicy. Zaledwie kilka tygodni temu mało kto mógł wyobrazić sobie równie tragiczną, co surrealistyczną sytuację. Jeszcze trudniej było ją przewidzieć w momencie upadku komunizmu w Europie Wschodniej i rozpadu Związku Radzieckiego, gdy kształtował się nowy globalny układ. To wtedy Francis Fukuyama ogłosił koniec zimnej wojny końcem historii jako takiej, tzn. „ostatnią fazą ideologicznej ewolucji ludzkości” i rozpowszechnieniem zachodniej demokracji liberalnej jako ostatecznej formy rządów. Niezależnie od oceny samej prognozy rozpad ZSRR był powszechnie postrzegany jako odrębne wydarzenie, które zdawało się dokonać w cudowny sposób, niemalże z dnia na dzień; miało więc stanowić punkt zwrotny w jakimś procesie – a nie proces sam w sobie. „Trudno mi wyobrazić sobie wydarzenie dziwniejsze i bardziej zaskakujące, a na pierwszy rzut oka bardziej niewytłumaczalne niż nagły i całkowity rozpad, zniknięcie ze sceny międzynarodowej (…) wielkiego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Tu mówi Ukraina