Podziwiam żydowski szabat i cieszę się, że jest obchodzony, choć jest to praktyka tak trudna, że stosunek do niej dzieli samych Żydów, ich rodziny. Odróżnia, a więc i odcina od niepowołanych do święcenia tego dnia. Szabat był także dniem bólu, dla zmuszonych do ukrywania swej żydowskości; pewnie i dniem wstydu dla małodusznych w tym względzie. Szabat – znak każe myśleć o świadectwie wiary, które jest jak miecz obosieczny, ciężki, a tylko rękojeść można chwycić. Szabat – różnorakie obserwacje skłaniają też do rozważania o duchu i literze, o obłudzie, która zawsze wciska się tam,…
Z wykształcenia filozof i teolog. W latach 1961–1983 była redaktorem i sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak”. W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Przez pięć lat pomagała terminalnie chorym jako wolontariuszka. W latach...