Starość powinna być godna, szacowna i zasobna w mądrość. Staremu człowiekowi wprawdzie brakuje sił, ale otacza go aura wiedzy i doświadczenia zyskanych przez długie życie i trudne próby, jakie mu ono zgotowało. Wspiera go szacunek młodszych pokoleń; miłość i serdeczność dzieci wraz z wnukami. Wszystkie religie świata nakazują przecież czcić rodziców, szanować posiwiałych starców i czcigodne matrony, słuchać ich cennych wskazań. Przecież nie tylko plemienne „rady starszych”, ale królewskie dwory i nawet niejeden z dzisiejszych rządów państw demokratycznych przypominają zgromadzenia gerontokracji. Ale wszak towarzyszy temu nieusuwalny konflikt z młodością: skoro marzenie Fausta o wyposażeniu dojrzałego umysłu w młode ciało nie jest możliwe do spełnienia, to niech przynajmniej zgrzybiali zechcą w porę odsunąć się w cień. „Starsi doświadczyli już radości życia, przeto winni ustąpić…
Pisarz, publicysta, obieżyświat. Wydał między innymi powieść S.O.S., tomy esejów filozoficznych: Wołanie o sens oraz Paradygmat.