Polacy są już przemęczeni polityką. Czy z tego powodu rezygnują często z udziału w wyborach samorządowych? Frekwencja znowu nie była zbyt wysoka.
Odpowiem inaczej na to pytanie. Po angielsku mamy dwa słowa: jedno to „politics”, drugie to „policy„. My obie te rzeczy obejmujemy słowem „polityka”. A nasza polityka, ta o której dudnią media, to jest tylko „politics”, czyli analiza kto sprawuje władzę i kto po nią sięga. Mnie to mniej interesuje, chociaż rozumiem, że to jest ważne. Mnie interesuje „policy„, czyli cele i procesy decyzyjne. Polacy są zmęczeni „politics”, ale nie „policy”. Bardzo mało mówimy o meritum władzy, a zatem o celach, programach i dokonaniach….