Po roku 1989 odżył w Polsce niedokończony spór o aborcję, którego początki sięgają okresu II Rzeczpospolitej. Formułowane dziś stanowiska pod wieloma względami przypominają te sprzed niemal wieku: silnemu Kościołowi przeciwstawiał się wówczas znacznie słabszy głos inteligencji o poglądach lewicowych oraz feministek. Jak mówił prof. Andrzej Friszke w rozmowie opublikowanej w styczniowym numerze miesięcznika „Znak”: „przed I wojną światową [Kościół – przy. red.] postawił na konserwatystów integralnych, takich jak stańczycy w Galicji, a w okresie międzywojennym – na endecję. Dlatego już w 1918 r. Kościół nie był postrzegany jako instytucja ogólnonarodowa, ale raczej jako strona na scenie politycznej związana z prawicą”. Kształtujące się wówczas linie światopoglądowych i politycznych podziałów nie przebiegały jednak w tak prosty sposób, jak mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka: prawicowi katolicy naprzeciw kształtującej się ateistycznej lewicy. Warto pamiętać o takich osobach jak ks. Władysław Korniłowicz, które przełamywały te schematy, skupiając wokół siebie ludzi wywodzących się z bardzo różnych…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...