Marta Duch-Dyngosz: Kultura picia alkoholu ma w Polsce swoją historię. Gdy wznosimy toast: „Strzemiennego!”, odwołujemy się do jednego ze zwyczajów staropolskiej gościnności – kieliszkiem wódki żegnano dworskich gości. Czy alkohol zajmuje wyjątkowe miejsce w naszej kulturze?
Krzysztof Zamorski: Zacznijmy od tego, że nie ma cywilizacji człowieka bez alkoholu. Europę możemy wyraźnie podzielić na dwie strefy kulturowe: wina i piwa. Polska, leżąc na północy kontynentu, wpisuje się w tę drugą strefę. Właściwie do czasów nowożytnych piwo i miód stanowiły dwa najpopularniejsze trunki w naszym państwie. Trzeba zaznaczyć, że były one po prostu ważne w życiu codziennym. Nie znano wówczas herbaty ani kawy. Posiłki spożywano, popijając piwem bądź miodem. Miód służył do przygotowania rozlicznych potraw. Dziś przypuszczamy, że Słowianie potrafili sycić go w sposób nieprawdopodobny, uzyskując wysokoprocentowy trunek.
Skąd zatem wzięła się wódka? Technologię produkcji wódki opanowano najprawdopodobniej na początku V w. Jako lekarstwo znali ją dobrze Arabowie. Do…