Subskrybuj
Dr, politolog w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Wydał m.in. Między islamem a kemalizmem. Problem demokracji w Turcji oraz Turcja i Europa. Wyzwania i szanse (praca zbiorowa).

Dylematy tureckiej tożsamości

Usytuowanie między Zachodem a Wschodem jest dla Turcji szansą na odgrywanie pozytywnej roli w rozwiązywaniu problemów międzynarodowych. Państwo tureckie jest mocno zakorzenione zarówno w Europie, jak i Azji i powinno to wykorzystać do odgrywania wieloaspektowej roli pośrednika między Wschodem i Zachodem.

Spośród państw, które aspirują obecnie do członkostwa w Unii Europejskiej, wyróżnia się Republika Turcji. Państwo to nie mogłoby nawet marzyć o osiągnięciu obecnego etapu integracji z UE (od października 2005 roku toczą się z Turcją negocjacje akcesyjne) czy szerzej – ze strukturami euroatlantyckimi, gdyby nie dynamiczny marsz ku nowoczesności, który błędnie kojarzony jest wyłącznie z okresem reform Atatürka.

Marsz ku nowoczesności

Imperium Osmańskie czerpało od krajów europejskich wzorce w celu modernizacji poszczególnych dziedzin życia. W XVI i XVII wieku przejmowało technologie wojskowe, metody budowy statków i rozwijało przemysł, między innymi włókienniczy, a w XVIII wieku – zdobycze zachodniej nauki. W kolejnym stuleciu modernizowało prawo, administrację i instytucje polityczne. Lata 1826–1839 wiążą się między innymi z rozwojem nowoczesnej armii oraz szkół wojskowych i medycznych, znoszeniem pozostałości feudalizmu w administracji, powstawaniem pierwszych gazet i zmianami w kwestii ubiorów. O wiele większą skalę przybrały reformy z okresu Tanzimatu, czyli „reorganizacji” (1839–1876), kiedy wprowadzono nowy system administracyjny, finansowy i prawny. W tym ostatnim przypadku chodziło nie tylko o zmianę kodeksów, ale przyjęcie namiastki konstytucji (rok 1876). Reżimowi politycznemu, który przez krótki czas funkcjonował na jej podstawie, daleko było jednak do monarchii konstytucyjnej. Ten dokument, podobnie jak poprzedzające go manifesty sułtańskie, zaczął odwoływać się do kilku podstawowych praw i wolności gwarantowanych obywatelom. Dotyczyło to również mniejszości niemuzułmańskich tworzących system „milletów” (czyli grup definiowanych równocześnie etnicznie i wyznaniowo). W powyższych dokumentach wspominano między innymi o ich równości wobec prawa. Mimo zmian zasadniczo pozostawało nim jednak (również w późniejszym okresie) prawo muzułmańskie.
Wszystkie te zmiany polegały na przenoszeniu z Zachodu rozwiązań formalno-instytucjonalnych, które modernizowały głównie państwo. W o wiele mniejszym stopniu dotyczyły one społeczeństwa, dla którego islam stanowił podstawowy komponent tożsamości. W tym kontekście zupełnie nową jakość stanowiły rewolucyjne reformy z okresu rządów Atatürka. Miały one na celu dogonienie cywilizacji zachodniej (stąd modernizacja była utożsamiana z westernizacją) nie tylko pod względem formalno-instytucjonalnym, ale również społecznym, związanym z tożsamością i systemem wartości. Potrzebne było zlikwidowanie tych wyznaczników Imperium, które wiązane były z zacofaniem i stanowiły, w opinii autorów reform, przyczyny jego upadku. Z jednej strony był to ustrój monarchiczny, który zastąpiono republiką, z drugiej strony islam, który za sprawą głębokich reform miał zniknąć z przestrzeni publicznej, pozostając w sferze prywatnej. Przemiany idące w tym kierunku, aby były skuteczne, wymagały budowy nowych podstaw tożsamości społeczeństwa Republiki Turcji. Oprócz symboli (ubiór) służyło temu rozwijanie ideologii, jaką był kemalizm – znów wzorowany na wzorcach zachodnich, szczególnie francuskich. Jego sześć podstawowych zasad wpisano do konstytucji tureckiej w latach 30. XX wieku. Kluczowe znaczenie dla budowy nowoczesnego państwa miały mieć trzy z nich: republikanizm, laicyzm i nacjonalizm. Ten ostatni miał stanowić podstawę nowej tożsamości tworzącego się narodu tureckiego, który zawierał zarówno pierwiastek państwowy – na wzór francuski, jak i etniczny, odgrywający dużą rolę w przypadku nacjonalizmu niemieckiego.

Z jednej strony reformy Atatürka oraz istota kemalizmu, związana z pragnieniem doścignięcia świata zachodniego, stanowiły po II wojnie światowej punkt wyjścia do budowy nowoczesnego państwa w związku z dalszą modernizacją polityczną (postępująca, mimo przerw związanych z zamachami stanu, demokratyzacja) oraz gospodarczo-społeczną (rozwój, choć powolny, gospodarki rynkowej, urbanizacja, alfabetyzacja i tym podobne), która jednak w różnym stopniu objęła poszczególne części kraju, co ujawniają dziś kolosalne różnice pomiędzy zachodnią i wschodnią jego częścią. Były też podstawą do integracji ze wspomnianymi strukturami euroatlantyckimi, które również odgrywały rolę w dalszej modernizacji kraju w dziedzinie wojskowej (NATO), gospodarczej (EWG, z którą Turcja była stowarzyszona od połowy lat 60.e XX wieku) czy politycznej (Rada Europy).

Choć jednak reformy miały odrzucić spuściznę Imperium Osmańskiego, to okazało się, że funkcjonowanie zasad kemalizmu jest powiązane z zachowaniem dominującej roli państwa i elitaryzmem – elementami charakterystycznymi dla czasów osmańskich, które wraz z postępującą dogmatyzacją „sześciu strzał” (nieuwzględniającą zmieniających się uwarunkowań zewnętrznych i wewnętrznych) wpływały i do pewnego stopnia nadal wpływają niekorzystnie na rozwój demokracji i gospodarki rynkowej – podstawowych warunków członkostwa w UE.

Z drugiej strony, choć reformy Atatürka doprowadziły w pewnym stopniu do przemiany tożsamości społeczeństwa, związanej między innymi z akcentowaniem pierwiastka narodowego, a późniejsza modernizacja pociągała za sobą przejmowanie zachodnich wartości obywatelskich (demokracja jest obecnie ustrojem preferowanym przez Turków), to jednak pożądany skutek zyskały w pełni tylko w odniesieniu do elit. Społeczeństwo tureckie zachowało islam i osmańskie tradycje kulturowe jako ważne komponenty tożsamości między innymi dlatego, że obok islamu kontrolowanego przez państwo (zgodnie z zasadą laicyzmu) istnieje w Turcji islam ludowy, mniej ortodoksyjny i związany z funkcjonowaniem bractw religijnych, tak zwanych tarikatów. Religia muzułmańska w kolejnych dziesięcioleciach po II wojnie światowej odradzała się w sferze publicznej. Rosła liczba meczetów, kursów koranicznych, szkół imam-hatip, wydziałów teologicznych, rozwijała się działalność wspomnianych tarikatów i ruchów religijnych, a wreszcie nieco później ugrupowań politycznych o korzeniach islamskich. Obecnie kluczową rolę odgrywa jedno z nich – Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), rządząca w Turcji samodzielnie od 2002 roku. Co istotne, komponenty narodowy i religijny tureckiej tożsamości funkcjonowały często nierozłącznie – islam przez kolejne dziesięciolecia był wiązany z tureckim nacjonalizmem (często z przyczyn politycznych).

W związku z tymi procesami tożsamość Turków składa się zarówno z komponentów „zachodnich”, jak i „wschodnich”. Oczywiście jest to duże uproszczenie. Po pierwsze, nie można tak naprawdę mówić o jednej Turcji – tożsamość ludności poszczególnych jej części w różnym stopniu zawiera owe składniki „zachodnie” i „wschodnie”. Adam Balcer pisał o istnieniu pięciu grup: Turków Zachodu, zachodniej, centralnej i wschodniej Anatolii oraz Bliskiego Wschodu . Po drugie, istnieje w Turcji wiele mniejszości etnicznych oraz religijnych – niemuzułmańskich, ale również kilkunastomilionowa wspólnota alewitów, powiązanych między innymi z szyizmem. Po trzecie, tożsamość obywateli tureckich zamieszkujących różne części Turcji jest powiązana z elementami kultur regionów sąsiadujących z nimi, czyli na przykład kulturą śródziemnomorską, bliskowschodnią czy regionu kaukaskiego.

Quo vadis Turcjo?Przyjmując mimo wszystko taki uproszczony obraz, warto pospekulować na temat przyszłości tureckiej tożsamości. Pytania zadawane przez przedstawicieli państw europejskich nie są do końca trafne. Po pierwsze, w debacie europejskiej pojawia się standardowe pytanie, czy Turcja jest krajem europejskim, czy azjatyckim. Turcy dziwią się często,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Europa a turecki eksperyment