Wyjaśnienie sporów wokół reportażu jest w oczywisty sposób niemożliwe bez ogólnej refleksji historycznej. Przywołując ów termin, automatycznie znajdujemy się w obszarze zainteresowań dwóch dziedzin: dziennikarstwa i literatury, a także dwóch dyscyplin badawczych: medioznawstwa i literaturoznawstwa. Nie powinno być zaskoczeniem, że każda z nich przyjmuje własną perspektywę, akcentując różnorodne właściwości literatury faktu, a tym samym stawiając ją w nieco innym świetle. Badacze literatury nie zgadzają się na uczynienie z reportażu pełnoprawnego gatunku literackiego, podkreślając jego formalne podporządkowanie opisywanym faktom. Medioznawcy z kolei nie są w stanie przystać na sprowadzenie go do pozycji zwykłego gatunku dziennikarskiego, zwracając szczególną uwagę na sprzeczny z zasadami pracy dziennikarskiej subiektywizm w montowaniu faktów oraz bogate czerpanie z tradycji prozy realistycznej.
Demaskacja źródeł powyższego konfliktu wymaga pewnego prostego spostrzeżenia: historycznie dziennikarstwo jest dziedziną o wiele młodszą niż literatura – narodziny prasy masowej datuje się na wiek XIX. A zatem czasowe przesunięcie rozwoju obydwu dziedzin jest bezspornym faktem. Obszar, który obecnie zajmowany jest przez reportaż, dawniej zagospodarowany był z jednej strony przez prozę literacką, z drugiej zaś – przez rozmaitego rodzaju zbiory epistolografii, itineraria, dzienniki, silva rerum i inne, pokrewne formy pisarstwa.
Rodzi się zatem pytanie: do której z dziedzin przynależy dziennik, do dziennikarstwa czy literatury? Jakie miejsce przypisać sylwom, składającym się z całkowicie rozrzuconych po mapie gatunkowej fragmentów (od codziennych zapisków użytkowych, przez próby translatorskie po czystą poezję)? Problem należy rozszerzyć na całe media, silnie akcentując, iż obecną ich funkcję pełniły dawniej właśnie wspomniane formy piśmiennicze, a przed nimi – kultura oralna. Dziennikarstwo i reportaż, który bezpośrednio z niego się wywodzi, nie wyrosły więc ex nihilo, lecz wykiełkowały z niezwykle bogatej spuścizny kulturowej.
Kryzys literatury w XX wieku
Dopóki stosunkowo młode dziennikarstwo dało się postawić w silnej opozycji do sukcesywnie zrywającej z realistyczną dykcją literatury, problem przynależności reportażu nie przysparzał szczególnych problemów (jedynie w dobie pozytywizmu ścisłe rozdzielenie mogło być niekiedy kłopotliwe). Dyskusje ogniskowały się wokół wytyczania granic prawdy, nie obejmowały jednak badań nad epistemologią czy fikcją, podejmując zagadnienia z obszaru etyki dziennikarskiej. Równocześnie reportaż zaczął powoli zajmować miejsce prozy realistycznej porzuconej przez awangardyzującą się literaturę, wkraczając w nieeksploatowane wcześniej przez dziennikarstwo obszary (na gruncie literatury polskiej jest to dobrze widoczne zwłaszcza u Wańkowicza).
Gwałtowny, ponowoczesny zwrot, jaki nastąpił w latach 50., naruszył ten nowy porządek. Adornowska niemożność tworzenia poezji po Oświęcimiu, wysyp literatury obozowej, sukcesywnie rosnąca rola form intymnych, eseizacja dawnych gatunków, kryzys powieści i wielkich narracji, drastyczny zwrot od parnasistowskiej koncepcji sztuki w kierunku ukazywania przerażającej rzeczywistości – oto zjawiska, jakie znalazły się u źródeł współczesnych debat. Na jednym polu spotkały się dwie siły: reportaż, eksplorujący pozostawioną przez modernizm lukę oraz literatura, która po doświadczeniach wojny powróciła ku dawniej zajmowanym obszarom. Doszło do gwałtownego zderzenia obydwu dziedzin, po którym nie da się już rozpatrywać reportażu w dawnych kategoriach.
Reportaż w płynnej nowoczesności
Usiłując odnaleźć przestrzeń przynależną współczesnemu reportażowi, należy zdać sobie sprawę z tego, że mamy do czynienia z osieroconym dzieckiem. Badania medioznawcze ogniskują się dziś na zupełnie innych zagadnieniach, często traktując reportaż jako nieco przestarzały i nieprzystosowany do konwergencyjnego świata nowych mediów. Z drugiej strony literaturoznawstwo, koncentrując się w ostatnich dekadach na zagadnieniach ściśle związanych z twórczością reportażową, badało teksty literackie, które nie zaliczają się do tego gatunku.
Kategoria doświadczenia, narratologia, problem fikcji, reprezentacji, zwrot ku dziedzinom klasycznym jak retoryka i poetyka, niezwykła popularność studiów postkolonialnych, wszechobecna w dyskursie humanistycznym kategoria Obcego – trudno nie dostrzec ścisłego, wyraźnie rzucającego się w oczy związku tych zagadnień z reportażem. Na jakim bowiem materiale badać kategorię doświadczenia, jeśli nie na Białej gorączceJacka Hugo-Badera, który podjął się ekstremalnego wyczynu samotnej podróży przez całą Syberię rozpadającym się ruskim łazikiem? Jak…