Subskrybuj
Historyk, pracuje w Instytucie Historii UJ. Zajmuje się teorią pisarstwa historycznego i historią intelektualną. Autor książki Polityka pisarstwa historycznego (2015).

Logika Krainy Carów

„Imperium peryferii” to paradoksalna formuła opisująca potężne, ekspansywne państwo o znacznym terytorium, dużej liczbie mieszkańców i silnej armii, które pozostaje jednak w relacji zależności od krajów centrum globalnej gospodarki.

Tytuł książki Borysa Kagarlickiego trafnie określa kondycję nowożytnej Rosji. Streszcza przygotowaną przez rosyjskiego socjologa szeroko zakrojoną interpretację dziejów naszego wschodniego sąsiada. Autor Imperium peryferii proponuje zaskakującą odpowiedź na stare pytania: dlaczego rosyjska władza często przybierała formy autorytarne? Co sprawiło, że w Rosji bardzo powoli rozwijało się społeczeństwo obywatelskie, czego rezultatem są panujące tam nierówności? Dlaczego jej historia biegnie odmiennie niż dzieje państw zachodnich? Innymi słowy, jaka jest przyczyna jej zacofania i dlaczego nie może ona dogonić Europy?

Kagarlicki nie należy do grona badaczy zajmujących się historią dla niej samej, ale szuka odpowiedzi na współczesne problemy. Opowiada dzieje Rosji, aby zrozumieć jej aktualną sytuację. Proponuje czytelnikowi szerokie ujęcie 1000-letniej historii kraju na tyle szczegółowe, żeby nie pominąć niczego istotnego z jej ważnych momentów, a jednocześnie na tyle schematyczne, żeby zachowało moc wyjaśniającą. Przebudowana zgodnie z koncepcją gospodarki-świata Immanuela Wallersteina relacja o przeszłości Rosji to historia zmagania się kraju z jego zależną pozycją w ramach systemu światowego kapitalizmu, dzieje prób adaptacji do zajmowanego miejsca i walki o lepszy status.

Spichlerz i koń wyścigowy

W międzynarodowym podziale pracy Rosja pełniła funkcję dostawcy żywności i surowców oraz rynku zbytu dla gospodarek opartych najpierw na rozwiniętym rzemiośle i handlu, a później przemyśle. Gospodarki centrum i Rosji były powiązane w ten sposób, że dynamiczny rozwój tej drugiej nie umożliwiał jej wyjścia z zależności, a jedynie wzmacniał tę pierwszą. W XVI i XVII w. Rosja osiągała duże zyski dzięki sprzedaży do Anglii i Holandii zboża i surowców na budowę statków, kupując w zamian broń i towary luksusowe. Floty, które pozwoliły obydwu krajom centrum zbudować imperia handlowe i kolonialne oraz powiększyć dystans dzielący centrum od peryferii, powstały z rosyjskich surowców. Zboże żywiło ich rozrastające się miasta, które zalewały m.in. rynek rosyjski produktami swojego rzemiosła. W XVIII i XIX w. pszenica i stal rosyjska wspierały rewolucję przemysłową w Anglii. Spichlerz Europy dostarczał paliwa dla warsztatu świata, pogłębiając przy tym dysproporcje. Od XVII do XIX w. Rosja stale się powiększała, co było w interesie krajów centrum, gdyż w sferę zależnych od nich peryferii włączane były kolejne terytoria, a imperialna władza zapewniała ochronę przepływu towarów i pieniądza. Z tego też powodu Zachód obojętnie odnosił się do XIX-wiecznych narodowowyzwoleńczych i demokratycznych ruchów w Europie Wschodniej. W okresie wojen napoleońskich i reżimu Świętego Przymierza Rosja pozornie dogoniła, a nawet prześcignęła Zachód. Nie należy jednak zapominać, że walczyła ona z Napoleonem i innymi rewolucyjnymi wystąpieniami na kontynencie za pieniądze krajów centrum. A gdy na fali tryumfów militarnych próbowała zająć inne miejsce w systemie, rozwijając własny przemysł pod osłoną wysokich ceł i prowadząc ekspansywną politykę na Bałkanach, centrum pokazało, gdzie jest jej miejsce, zadając druzgocącą klęskę w wojnie krymskiej.

Elementem struktury gospodarczej państwa peryferyjnego była (i jest) bardzo tania siła robocza. Z jednej strony jej istnienie było warunkiem opłacalności eksportu, z drugiej – blokowało rozwój rynku wewnętrznego. Rosja nie mogła stworzyć własnego rzemiosła i przemysłu nie tylko dlatego, że wytwarzanie towarów na eksport przynosiło większy zysk, ale również z tego względu, że zwykłych Rosjan stać było jedynie na najbardziej podstawowe produkty. Tania siła robocza – kolejno: chłop pańszczyźniany, słabo wynagradzany robotnik i rolnik, eksploatowany kołchoźnik, nisko opłacany pracownik – nie mogła stać się fundamentem rozwoju rynku wewnętrznego. Z kolei bez tegoż rynku brakowało…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy papież nam zaufa?