Subskrybuj
Poetka, prozaiczka. Dwukrotnie otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia – za tom Dwa fiaty (2009) oraz książkę prozatorską Obsoletki (2010). Ostatnio opublikowała Pij ze mną kompot (2021)

Dlaczego depresja jest grzechem

Jakkolwiek bym wypełniała test na narcyzm, daje on jedną, seropozytywną, odpowiedź. Jeśli komuś w takim teście wyszło, że nie jest narcyzem, proszę o podanie w redakcji adresu, bym mogła wysłać kosz delikatesowy i kwietny.

Czytam opinię ks. dr. Józefa Morawy na temat ostatnich publikacji ks. Natanka (który teoretycznie jest zawieszony w prawie do dystrybuowania swoich produkcji o takim, a nie innym charakterze, ale to nie znaczy, że nie można go zrecenzować) i jakbym o sobie czytała. Prawdopodobnie jest to jeden z tych przypadków, gdy recenzja jest ciekawsza od książki, więc bez specjalnego wstydu przyznam się, że nie czytałam ani 24 godzin męki naszego Pana Jezusa Chrystusa, ani tym bardziej Tajemnicy Różańca Świętego z rozważaniami różańcowymi dyktowanymi przez Matkę Bożą, na podstawie „Orędzi na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły”. Jeśli chodzi o same Orędzia na czasy…, ani nie miałam okazji zapoznać się z pierwszymi piętnastoma tomami, ani nie planuję przeczytać przygotowywanych następnych siedmiu, jednocześnie dla wszystkich dwudziestu dwu mając rodzaj szacunku wypływający ze współczucia. Nie że w sensie litości, tylko w sensie pewnej wspólnoty losów. Autorką Orędzi… jest 37-letnia Agnieszka Jezierska, wizjonerka, jak donosi portal wiara.pl, faworyzowana przez ks. Natanka. Gdzie się lokuje ta pewna wspólnota? Otóż proszę: też mam 37 lat, gdybym nie miała na imię Justyna, miałabym na imię Agnieszka, bo statystyki dotyczące mojego pokolenia są nieubłagane. I na pewno jest gdzieś ksiądz, który przedkłada moje wizje nad czyjeś inne, łącznie z własnymi. A jak nie ksiądz, to krytyk literacki, w mechanizmie, o którym piszę, profesje te można stosować zamiennie. W recenzji ks. dr. Morawy czytamy: „Tekst p. A. Jezierskiej przypomina stereotypowy produkt absolutyzującego swój temat kaznodziei, u którego w porywie przekazu język wyprzedził refleksję. Jest widoczna chęć gromadzenia tzw. pięknych i pociągających, odkrywczych zdań, lecz bez żadnego wątku teologiczno-pastoralnego, o którym zdaje się nie mieć pojęcia p. Jezierska”. Serio, jakbym o sobie! Głównie bliska mi jest, jako autorce, chęć gromadzenia tzw. pięknych i pociągających zdań, ale…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wyobrazić sobie Boga dzisiaj