Subskrybuj

Wypominki A.D. 2014

Nie wszystkie osoby ważne dla miesięcznika można znaleźć w spisach treści i mieniających się stopkach redakcyjnych. Nie ma tam na przykład korektorów, pracowników administracji i działu technicznego… A przecież to także dzięki nim „Znak” był i trafiał do czytelników

Nie wszystkie osoby ważne dla miesięcznika można znaleźć w spisach treści i mieniających się stopkach redakcyjnych. Nie ma tam na przykład korektorów, pracowników administracji i działu technicznego… A przecież to także dzięki nim „Znak” był i trafiał do czytelników

 .

Długa jest lista zmarłych odczytywana w czasie mszy odprawianej co roku w intencji pracowników, współpracowników i przyjaciół „Tygodnika Powszechnego” i „Znaku”. Czytamy ją niczym apel poległych, żeby pamiętać. Wobec Boga, którego prosimy o życie wieczne dla tych, co już od nas odeszli. Wobec żyjących, którym o nich opowiadamy. I wobec siebie – ażeby nie zgasła nasza dla nich wdzięczność.

Podobny spis, swoista „księga wdzięczności” – ograniczona jedynie do osób związanych z miesięcznikiem – byłaby, ze zrozumiałych względów, dużo krótsza. Znaleźliby się w niej, bez wątpienia, kolejni redaktorzy naczelni „Znaku”: Hanna Malewska (zm. 1983), Jerzy Hubert Radkowski (zm. 1987), Stanisław Stomma (zm. 2005) i Jacek Woźniakowski (zm. 2012). Byliby również pozostali „ojcowie założyciele” (i „matki założycielki”) naszego pisma: Antoni Gołubiew, Maria Morstin- -Górska, Leon Halban, Stefania Skwarczyńska, Stefan Swieżawski, Jerzy Turowicz, Jerzy Zawieyski… Jego redaktorzy: Franciszek Blajda i Elżbieta Wolicka, sekretarka Maria Michałowska oraz pozostali członkowie szeroko pojętego zespołu, którzy dołączyli doń później niż w pierwszym okresie istnienia „Znaku”: ks. Jan Kracik, Marek Skwarnicki, ks. Józef Tischner. Jednak…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Polak katolik – tożsamość do wzięcia