Mniej ma z wojowniczego Schmitta, a więcej z poczciwego Deweya i Habermasa. Koczanowicz stawia na dialog. Zamiast jednak wychwalać rozum, konsens i bezcielesne procedury – afirmuje uczucia, wzajemne zrozumienie oraz codzienne praktyki. Książka wymaga pewnej cierpliwości, szczególnie gdy autor, z teorii trącących nieco myszką, żmudnie buduje pojęciowy stelaż. Inspirujące w nim jest nawiązanie do koncepcji „karnawalizacji” Michaiła Bachtina. Dla Koczanowicza demokracja to właśnie usankcjonowany karnawał polityki – ustrój oparty na satyrze, poufałości i profanacji. Dzięki karnawałowi, mieszczącemu „wszystkie cechy wolnej, swobodnej komunikacji”, demokracja ucieleśnienia ideę uniwersalnego braterstwa. Finalny projekt kojarzyć…
Dr nauk politycznych, adiunkt w Instytucie Zdrowia Publicznego UJ CM. W 2020 r. opublikował książkę pt. Wszechstronniczość. O deliberacji w polityce zdrowotnej z uwzględnieniem emocji, interesów własnych i wiedzy eksperckiej. Zajmuje się też popularyzacją badań...