W konsekwencji zamachów terrorystycznych w Paryżu potrzeba zdefiniowania, czym jest islam radykalny, przestała mieć charakter akademicki, a stała się realnym problemem politycznym na gruncie Unii Europejskiej. Z jednej strony nie sposób zaprzeczyć, że akty terroru popełniła organizacja islamska; z drugiej jednak – jasne jest, iż nie można utożsamiać całej wspólnoty muzułmańskiej z barbarzyńskimi działaniami jej ekstremistycznych członków. Dlatego też zachodni liderzy polityczni w swoich oświadczeniach wydawanych po zamachach wyraźnie podkreślali, że winę za terroryzm ponoszą „radykałowie” i „ekstremiści”.
Zazwyczaj przymiotniki takie jak „radykalny” bądź „umiarkowany” nadawane są w odniesieniu do pewnego wzorca „normalności”, a ten jest uwarunkowany kulturowo. Na Zachodzie normą, a wręcz zasadniczym elementem ładu politycznego jest oddzielenie sfery religii od sfery polityki, a za radykalne uznawane są wszystkie jednostki, ruchy i doktryny zmierzające do obalenia tego podziału i połączenia obydwu domen. Dlatego też często mianem radykalnych określane są te ugrupowania chrześcijańskie, które w pewnych obszarach życia społecznego dążą do wprowadzenia do prawa państwowego norm sankcjonowanych religijnie. Dylemat radykalizm versus umiarkowanie w odniesieniu do zachodniego postrzegania islamu kreśli nie bez ironii ShadiHamid, pisząc: „Wraz ze staczaniem się Bliskiego Wschodu w chaos poszukiwania »umiarkowanych muzułmanów« się zintensyfikowały. Jeśli uda się ich odnaleźć, ludzie ci są fetowani, celebrowani, a także daje się im platformę, by dzielili się dobrą nowiną, najlepiej po angielsku lub francusku”. Następnie Hamid zauważa: „W swoich własnych krajach ludzie, którzy dążą do depolityzacji islamu i sprowadzenia religii do sfery prywatnej, nie są postrzegani jako umiarkowani; są postrzegani jako oderwani od rzeczywistości”[1].
Liberalne przekonanie o konieczności pełnego oddzielenia religii od polityki, wywodzące się z myśli Johna Locke’a, nie stanowi adekwatnego kryterium w odniesieniu do islamu. Nawet jego konserwatywne i modernistyczne nurty dzielą z radykałami przekonanie o konieczności oddziaływania religii na społeczeństwo. Wiąże się to z holistycznym charakterem islamu, będącego religią z własnym porządkiem prawnym i wizją dobrego ładu politycznego.
W tym zakresie przypomina on judaizm i hinduizm oraz czytelnie odróżnia się od chrześcijaństwa. Chcąc więc zdefiniować radykalny islam, należy zrezygnować z liberalnego kryterium definiowania radykalizmu religijnego i przyjąć inne, właściwe dla kontekstu podejście.
Radykalnym będziemy nazywali ten nurt fundamentalistycznej myśli muzułmańskiej, którego skrajność jest ewidentna na tle panoramy współczesnego islamu. Praktyczny, dający się zaobserwować wymiar tej skrajności to wzywanie bądź faktyczne stosowanie przemocy politycznej jako aktów terroryzmu i przemocy wobec innowierców lub agresji wymierzonej wobec wyznawców odmiennych odłamów islamu. W islamie sunnickim ów radykalny nurt określany jest mianem salafickiego dżihadyzmu. To właśnie on stanowi ideową podstawę ugrupowań takich jak Al-Kaida czy Państwo Islamskie. Jednak o ile nienawistna retoryka czy tragiczne efekty ekstremistycznych działań politycznych (zamachy terrorystyczne i egzekucje) pozwalają na identyfikację działań radykałów, o tyle na płaszczyźnie idei problem pozostaje nierozwiązany. Jakie idee różnią więc radykalnych salafitów-dżihadystów od innych nurtów doktrynalnych w ramach wspólnoty muzułmańskiej?
Przydatne kryterium znaleźć można m.in. w pracy Daniela Lava, poświęconej korzeniom współczesnego radykalizmu islamskiego. Autor, definiując granicę oddzielającą radykalnych i umiarkowanych islamistów, pisze: „linia podziału pomiędzy radykalnymi islamistami, z jednej strony, a umiarkowanymi islamistami i głównym nurtem ulemów, z drugiej, jest w dużym stopniu linią oddzielającą tych, którzy zaadoptowali teologię wiary Ibn Tajmijji, a tymi, którzy tego nie zrobili. To doktryna takfir salafickich dżihadystów definiuje ich bardziej niż cokolwiek innego”[2].
Zaletą tego ujęcia jest czytelne wskazanie podstawy, na której ufundowana została ta religijno-polityczna myśl. Zrozumienie odrębności radykalnego islamu wymaga jednak pobieżnego chociaż scharakteryzowania jego teologicznych, sięgających średniowiecza, fundamentów.
Odrębność salafickiego dżihadyzmu
Określenie salfizm (salafijja) wywodzi się od pojęcia al-salaf al-salih oznaczającego prawych przodków i odnosi się do nurtu, którego ideałem deontycznym jest wspólnota pierwszych muzułmanów, żyjących w czasach Proroka i bezpośrednio po jego śmierci. Salafici dążą do jak najwierniejszego odtworzenia warunków pierwszej ummy muzułmańskiej z okresu proroka Muhammada (zm. 632) i czterech pierwszych kalifów (632–661). Wierzą, że ścisłe naśladowanie zachowań i norm z pierwszych trzech pokoleń wyznawców islamu jest warunkiem koniecznym dobrego życia na ziemi i dostąpienia zbawienia po śmierci[3]. Wspólnota ta traktowana jest jako uniwersalny i ponadczasowy model dla kolejnych pokoleń wyznawców. Źródłem wiedzy o pierwszej wspólnocie jest dla salafitów, podobnie jak dla innych muzułmanów, tradycja (sunna) islamska zapisana w zbiorach opowieści (hadis, lmn. ahadis). W wymiarze teologicznym salfizm koncentruje się na zwalczaniu politeizmu (szirk) i podkreślaniu bezwzględnej jedności i jedyności Boga (tauhid).
Doktryna salaficka, choć obecna we wszystkich czterech szkołach (madhhab) jurysprudencji sunnickiej (fikh), najpełniej rozwinęła się na gruncie najbardziej rygorystycznej z nich – szkoły hanbalickiej. Jej założycielem był Ahmad ibn Hanbal (zm. 855), który zapoczątkował nurt literalnego (athari) odczytywania Koranu i sunny, będąc zarazem zwolennikiem częstego wykorzystywania hadisów w praktyce stosowania szariatu. Jednym z najważniejszych myślicieli tej szkoły był wspomniany już Ibn Tajimijja (zm. 1328), teolog, jurysta i dyplomata w służbie sułtanów mameluckich. Ibn Tajmijja – prawdopodobnie najczęściej cytowany dziś przez radykałów teolog[4] – dążąc do oczyszczenia wiary muzułmańskiej i przywrócenia jej pierwotnej, doskonałej formy, odrzucał metodę racjonalnej dysputy (kalam) jako sposobu interpretacji objawienia. Podobnie jak inni hanbalici, sprzeciwiał się także wszelkim metaforycznym interpretacjom tekstów świętych, podkreślając konieczność literalnego ich odczytania, zarówno w kwestiach eschatologicznych, jak i deontycznych[5].
Jednak najbardziej doniosłym jego wkładem we współczesną ideologię salafitów-dżihadystów była koncepcja apostazji muzułmanów. Ibn Tajmijja, żyjąc i działając w świecie, w którym jedność polityczna muzułmanów była już przeszłością i w którym toczono wojny pomiędzy poszczególnymi państwami muzułmańskimi, opracował doktrynę umożliwiającą wykluczanie pewnych grup muzułmanów poza nawias ummy. Uznał on, że powszechnie przyjmowane kryterium definiujące muzułmanina (wypowiedzenie islamskiego credo – szahady)nie jest pełne. By móc zwać się muzułmaninem, należy także właściwie – a więc zgodnie z literą szariatu – postępować. Takie ujęcie umożliwiło mu wyłączenie poza nawias ummy tych, którzy byli niewystarczająco gorliwymi bądź purytańskimi wyznawcami. To wykluczenie (takfir) – uznanie za niewiernego – mogło dotyczyć jednostek lub całych grup społecznych. Z punktu widzenia Ibn Tajmijji i jego współczesnych doktryna takfirmiała bardzo praktyczne zastosowanie, umożliwiała bowiem arbitralne orzeczenie o apostazji muzułmańskich Mongołów, toczących wojny z sułtanatem Mameluków, w służbie którego się znajdował. Doktryna takfirusprawiedliwiała prowadzenie świętej wojny sprawiedliwej, dżihadu, wobec uznanych za niewiernych[6].
Choć poglądy Ibn Tajmijji zyskały wielką popularność w XX stuleciu, to przez wieki pozostawały one na marginesie debat w obrębie islamu. Od wieku XVI władzę nad większością ziem muzułmańskich skupili Osmanowie. W praktyce panowania kalifowie osmańscy opierali się na hanafickiej szkole sunnickiej jurysprudencji, znacznie bardziej otwartej na racjonalną interpretację tekstów objawionych, wypracowywanej na drodze konsensusu uczonych muzułmańskich.Szkoła hanbalicka wraz z doktryną Ibn Tajmijji rozwijała sięna peryferyjnych dla imperium obszarach Półwyspu Arabskiego– tam gdzie działał Muhammad ibn AbdelWahhab (zm. 1792),teolog hanbalicki i przywódca religijny, którego poglądy przyjęły się w jednym z głównych rodów plemiennej Arabii: w rodzieSaudów. Saudowie w swoich walkach z innymi rodami ArabiiWschodniej wykorzystywali w trakcie XVIII i XIX w. purytańskienauczanie Ibn AbdelWahhaba i jego potomków dla konsolidacjiplemion i umocnienia własnej reputacji jako obrońcówprawdziwego islamu. Wahabizm miał wszystkie cechy salafizmu:dążenie do eliminacji bałwochwalstwa (szirk) i podkreślaniejedności Allaha (tauhid), czego wymiarem praktycznymbyło niszczenie wszelkich sanktuariów oraz relikwii świętychi proroków, a także zaciekłe zwalczanie szyitów. Okazał się skutecznym narzędziem unifikacji politycznej w warunkach polityki plemiennej Półwyspu Arabskiego i po dziś dzień pozostaje oficjalną doktryną religijną państwa Saudów[7]. Współczesny salaficki dżihadyzm, choć ufundowany na podobnych przesłankach co salafizm Arabii Saudyjskiej,czerpie z jeszcze jednego, dodatkowego źródła. Jest nim myśl rozwinięta przez działających głównie w Egipcie XX-wiecznych ideologów Bractwa Muzułmańskiego. W odróżnieniu od konserwatywnych i ortodoksyjnych salafitów, dążyli oni do wywołania zmiany społecznej, która miała przynieść islamowi dominację. Rozpoczynając działalność w 1924 r.po rozwiązaniu instytucji kalifatu przez władze republikańskiej Turcji, Bracia Muzułmanie dostrzegali potrzebę odnowy…