Subskrybuj
Kulturoznawczyni, menedżerka kultury, autorka wywiadów i recenzji, badaczka współczesnych warunków pracy, prekariuszka, migrantka. Od końca 2016 r. mieszka w Reykjaviku, gdzie współtworzy lokalne pole kultury i walczy o prawa pracownicze.

Sztuka nowych mediów – od czego zacząć?

Recenzowany zbiór jest jak dobrze napisany program – przykuwa uwagę, dopasowuje się do współczesnego typu odbioru i ma potencjał zatrzymania użytkownika przy ekranie monitora na wiele godzin.

Klasyczne dzieła sztuki nowych mediów pod redakcją Piotra Zawojskiego to rezultat szerokiego projektu badawczego, choć bardziej odpowiednie do jego określenia wydaje się słowo „eksperyment”, zarówno przez cele, jakie autor przed sobą stawia: stworzenie kanonu dzieł sztuki nowych mediów, jak i przez korespondencję z charakterem dziedziny nowych mediów, którą próbuje ująć w ramy opisu. Publikacja została wydana przez Instytucję Kultury Katowice – Miasto Ogrodów w ramach projektu Medialab Katowice, jego premiera odbyła się na festiwalu art+bits w listopadzie ubiegłego roku.

 

Oceń książkę po okładce

Klasyczne dzieła… zostały opublikowane w formie drukowanej i elektronicznej. Zestawienie to miało również zostać rozwinięte w hipermedialny projekt sieciowy – wydaje się jednak, że ten pomysł zarzucono. Wybór darmowego PDF-a byłby dla czytelnika oczywisty, gdyby nie szczególny sposób wydania wersji papierowej, którego nie sposób pominąć w recenzji. Kolorystyka książki ograniczona została do trzech kolorów – czarnego i białego w tekście i ilustracjach oraz limonkowo-zielonego w wykończeniach (przestrzeniach między rozdziałami, na łączeniach stron i okładce). Warto także zwrócić uwagę na oryginalne łączenie stron przez szycie koptyjskie (widoczny szew na boku książki, bardzo wygodny w użytkowaniu). Motyw widoczny na okładce w miękkiej oprawie stanowi wyliczenie 25 tytułów opisywanych w książce dzieł. W pierwszej okładce, rozkładanej do trzech planszy, znajduje się spis treści, co sprawia, że jest łatwo dostępny przez cały proces czytania. Wydawnictwo zawiera jeszcze wiele funkcjonalnych rozwiązań – jasny układ tekstu, nazwisko autora i tytuł tekstu na boku każdej strony, bibliografie i tytuły pozostałych dzieł poleconych przez autora po każdym fragmencie opisu i zbiorcze zestawienie proponowanego kanonu na końcu książki. Dobre projektowanie sprawia, że użytkowanie książki wywołuje ogromną przyjemność. Jeśli chodzi o formę, moje zastrzeżenia budzi niewykorzystany potencjał publikacji w formacie PDF, która mogła być przejściem pomiędzy książką tradycyjną a wersją hipermedialną.

 

Algorytm na stworzenie kanonu

System tworzenia Klasycznych dzieł… został wyjaśniony we wstępie do tomu – by powstała lista stu klasycznych dzieł sztuki nowych mediów, Zawojski zaprosił do współpracy 25 badaczy, którzy zobowiązali się opisać po jednym wybranym dziele i udzielić trzech rekomendacji.

Stworzenie kanonu jest pomysłem na nowe media przekalkowanym z praktyk przemysłu filmowego. Filmoznawcy od wielu lat poddają ruchome obrazy recenzjom, ocenom i rankingowaniu, redefiniują pojęcie kanonicznych dzieł kinematografii, stale rozróżniają i porównują je między sobą. W 1952 r. British Film Institute w czasopiśmie „Sight and Sound” opublikował pierwsze zestawienie 10 filmów wszech czasów, wyróżnionych przez krytyków, filmoznawców i kiniarzy. Aktualizowana co 10 lat lista stanowi model dla (zachodniej) kinematografii, określa, co możemy nazywać filmem, jak powinien on wyglądać i do czego należy porównać nowe produkcje w razie kłopotów z ich oceną. Kinematografia jest powszechnie rozpoznaną i obecną w codziennym życiu gałęzią sztuki, wyraziste obrazy filmowe i ich bohaterowie są automatyczną definicją pewnych postaw, problemów i bolączek dotykających ludzkość na poszczególnych etapach historii – w tym kontekście w zmianie lidera rankingu w 2012 r. z Obywatela Kane’a Wellesa na Zawrót głowy Hitchcocka można doszukiwać się informacji o kondycji współczesnego podmiotu.

Utworzenie podobnego rankingu sztuki nowych mediów miałoby podsumować dorobek tej dziedziny po pół wieku funkcjonowania – pierwsze dzieła związane z nowymi mediami datuje się na późne lata 50. XX w. Najwcześniejsza praca opisywana w książce to utwór I Am Sitting in a Room Alvina Luciera z 1969 r. Publikacja ma na celu również podniesienie poziomu wiedzy o dziedzinie, której jest poświęcona. Stąd przystępny język opisu oraz sprowokowanie szerszej dyskusji społecznej wokół sztuki nowych mediów, która być może zdoła wygenerować dla niej miejsce w życiu zwykłych ludzi, podobne do tego, jakie zajmuje kinematografia. Ale czy nowe media pasują do ram, w jakich chce się je umieścić?

 

Kłopoty ze sztuką nowych mediówBez problemu możemy prześledzić historię rozwoju mediów tradycyjnych (prasy, radia, telewizji) czy poszczególnych dziedzin sztuki (np. malarstwa, muzyki, performansu), ale kiedy przechodzimy do historii nowych mediów, tracimy grunt pod nogami. Strukturę tej sztuki można opisać za pomocą deleuzjańskiej metafory kłącza – rozwój dziedziny nie jest linearny, nie dysponuje ona pojedynczym medium, ale raczej przechodzi z jednego w drugie. Do nieskatalogowanego w jednej bazie zbioru „nowe media” wpadają wszystkie działania, które korzystają z nowych technologii, by nadawać informację, przenosić ją, reprodukować i remiksować. Co zatem można uznać za dzieło sztuki nowych mediów? Sztuka współczesna podpowiada, że należy sprawdzić pozycję autora i zaplecze instytucjonalne. Kwestia autorstwa jest bardzo trudna do ustalenia, ponieważ może być ono przekazywane na wiele osób, szczególnie że np. programowanie opiera się na zasadzie kopiuj-wklej, gdzie za autora można uznać twórcę dwóch ze stu linijek kodu bądź osobę wprowadzającą drobne zmiany umożliwiające całkowite przekształcenie efektu działania programu. Jeśli chodzi o instytucje, sztuka nowych mediów jest prezentowana na kilku festiwalach w Polsce: art+bits festival, Międzynarodowe Biennale Sztuki Mediów WRO i Festiwal Sztuki Digitalnej digital.ia, w Europie najważniejsze festiwale poruszające tę tematykę to Transmediale i Ars Electronica. Tutaj pojawia się zagadnienie napięcia na linii: sztuka nowych mediów–sztuka współczesna–nauka–codzienne życie. Wymienione wcześniej festiwale są układami instytucjonalnymi poza polem sztuki współczesnej, co znaczy, że w większości przypadków uczestnicy obu pól nie dyskutują ze sobą,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zrozumieć piękno