Subskrybuj

Zrozumieć piękno

Zrozumieć piękno

Edytorial

  • Piękni wykluczeni Nasze potoczne wyobrażenia na temat wartości mają zazwyczaj charakter hierarchiczny, opierają się na jednokierunkowej interakcji od tego, co niższe i domagające się zaspokojenia jako pierwsze, ku temu, co wyższe.

Temat miesiąca

  • Należy sobie zaufać Kiedy zaczynałam pod koniec studiów pisać o sztuce, to oczywiście zastanawiałam się, skąd mam wziąć te „kryteria”, o których cały czas rozmawiamy. W pewnym momencie stwierdziłam, że po prostu muszę sobie zaufać, uwierzyć we własną intuicję.
  • Jak Galatea Narcyzem się stała Być Pigmalionem to tyle, co do własnego spełnienia potrzebować stworzenia Galatei. Być Narcyzem to tyle, co uczynić Galateę zbędną. Kult piękna w wydaniu Pigmaliona pcha go do upiększania świata. Narcyzowa reforma czyni kult piękna nasięzwrotnym.
  • „Czym jednak jest piękno, tego nie wiem” Każdy zna to uczucie: poruszeni urokiem, pragniemy się podzielić przedmiotem naszego zachwytu. Przeżywamy dotkliwe rozczarowanie, kiedy towarzysze nie podzielają uniesienia. Okazuje się, że nasze uczucie jest prywatne, nie zaś oparte na uniwersalnych przesłankach.
  • Piękno jest najważniejsze Jako naukowca interesuje mnie, w jaki sposób ludzkie systemy mózgowe są zaangażowane w postrzeganie piękna. Jest to takie samo zagadnienie – które rozstrzygnąć należy empirycznie – jak pytania o to, w jaki sposób systemy mózgowe odpowiadają za percepcję koloru czy twarzy.

Idee

  • Dla wybranych oczu Wyjątkowość kultur indiańskich zasadza się na nierozerwalności przeszłości i teraźniejszości. Sami Indianie podkreślają, że nie traktują tradycji i dziejów przodków jako czegoś dawnego i zamkniętego. Dla nich to część życia.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Nierzeczywiste Monachium Peter Stamm umie opowiadać. Potrafi też z precyzją zegarmistrza (jest w końcu Szwajcarem) dobierać odpowiednie trybiki i sprężynki, które bezszelestnie wprawiają w ruch powieściowe postacie. Jego mistrzostwo jest tak wielkie, że w trakcie lektury zdarzało mi się zapomnieć, że historia młodych architektów – Alexa i Sonii – jest wymyślona. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Małgorzata Łukasiewicz, która kongenialnie przełożyła powieść.
  • Wykluczeni i reszta świata Podział na globalne Północ i Południe, choć geograficznie wydaje się do przyjęcia, pod względem demograficznym kryje fałsz.
  • Pokonać ból, wyszkolić jastrzębia Gdy zmarł jej ojciec, Helen Macdonald – akademiczka, poetka, sokolniczka – postanowiła zająć czymś pogrążone w depresji umysł i ręce. Zaczęła obsesyjnie myśleć o tresurze jastrzębia.
  • Przeżyjmy to jeszcze raz W niedalekiej przeszłości – tuż po pielgrzymkach Jana Pawła II (ale i Benedykta XVI) do Polski – wydawnictwa katolickie prześcigały się, by jak najszybciej opublikować papieskie homilie.
  • Duchy noszą kreszowy dres Na początku uwodzi konceptualna okładka: podwójna, skrywająca tajemnicę zaczepnego prztyczka w nos, którym na dzień dobry częstuje nas autorka.
  • Ukraińskie demony Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz miała trudne zadanie: jej zbiór reportaży o Ukrainie powstawał w czasie, kiedy prawie każdy dziennikarz – który podczas rewolucji godności znalazł się na Majdanie – zdążył wydać książkę.
  • Rosja daleka, ale bliska Kolejne „felietony zebrane” wyrzuconego z Rosji korespondenta „Gazety Wyborczej” Wacława Radziwinowicza czyta się świetnie. To naprawdę Creme de la Kreml, 172 historie niesamowite niczym z kart Bułhakowa, a przecież prawdziwe.
  • Mężczyzna na wojnie Theweleit z pewnością nie jest intelektualnym konformistą. W publikacjach naukowych oraz wypowiedziach medialnych odważnie i bezkompromisowo mówi o niemieckiej winie.
  • Mijają lata, zostają stare śpiewki Taka szkoda, że Kultura popularna w Polsce 1944–1989. Między projektem ideologicznym a kontestacją dotrze wyłącznie do wąskiego grona specjalistów i specjalistek. Nie będzie inaczej, ponieważ nakłady książek naukowych i krytycznoliterackich są symboliczne, a dystrybucja kuleje jakby w myśl zasady: komu naprawdę zależy, ten znajdzie.
  • Empatia przez przypadki Powieść Małe życie w Stanach Zjednoczonych stała się niemal z dnia na dzień bestsellerem. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że mówią o niej wszyscy. W Polsce było bardzo podobnie.
  • Sztuka nowych mediów – od czego zacząć? Recenzowany zbiór jest jak dobrze napisany program – przykuwa uwagę, dopasowuje się do współczesnego typu odbioru i ma potencjał zatrzymania użytkownika przy ekranie monitora na wiele godzin.
  • Skazani bez pamięci „Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany”. Josef Kohout, ukrywający się pod pseudonimem Heinz Heger, został aresztowany o drugiej po południu. Cała reszta się zgadza.
  • Nasza wieczna sprawa z Kołakowskim? Tokarski chce rozpoznać w pracach Kołakowskiego trwały rdzeń, nerw, temat obecny w całej filozoficznej drodze. Okazuje się nim tytułowa „obecność zła”. Od zaangażowania w komunistyczny reżim, żywiący się prometejską nadzieją na wyplenienie ziemskiego zła, po uznanie religijnej nauki o grzechu pierworodnym i diable.
  • Zaproponować nieznane światy Blisko 14 lat temu, kontynuując tradycje rodzinne, trafiłem „za kraty”. I pomimo że znajdowałem się po „lepszej” stronie, to traktowałem to wydarzenie jak moi przyszli podopieczni – jako karę i zło – w moim przypadku konieczne, by móc samodzielnie egzystować. Egoistycznie miałem na myśli raczej własne, przyziemne sprawy ekonomiczne, zarobkowe niż szczytne resocjalizacyjne idee, które powinny zmieniać przestępców.
  • Spoiwa i mosty W jaki sposób instytucje kultury, finansowane ze środków publicznych, mogą być społecznie pożyteczne? W jakim stopniu wykorzystywany jest potencjał ich (w końcu niemałej i wciąż doinwestowywanej) infrastruktury i pracujących w niej ludzi? Czy polskie instytucje, z których wiele funkcjonuje dłużej niż pół wieku, są w stanie zaspokajać potrzeby współczesnego społeczeństwa w dobie globalizacji? Wreszcie – jak przeciwdziałają one wykluczeniu?

Pożegnanie

  • „Tu i tam – zawsze wasz” „Pozostawiając Pana Jezusa i idąc służyć potrzebującym, tak naprawdę wracasz do Jezusa”. Taki był rdzeń duchowości Kardynała Franciszka. „Jeśli się nie klęknie przed człowiekiem jak przed Bogiem, to nic z tego nie będzie” – mówił.

Felietony

  • Coraz bliżej albo coraz mniej Teraz staram się z relacji, podsumowań, tematów rozmów wybierać to, co najlepiej pomoże odczytywać i doceniać dar, który dostaliśmy.
  • Poza pamięcią Dwa lata temu, odkąd zaczęłam pracę nad książką o Zuzannie Ginczance, w moim „warsztacie” stoi kopia planu miasta, który znalazłam u Izoldy Kiec w jej opowieści o poetce.

Społeczeństwo–świat

  • Tuż po wojnie W moim wyobrażeniu o historii okres zaraz po wojnie był jednym z momentów założycielskich naszego społeczeństwa (innym była rewolucja Solidarności). Nie urodziłbym się, gdyby nie II wojna światowa i jej konsekwencje.
  • Bałkański dżihad Seria skoordynowanych ataków terrorystycznych, przeprowadzonych 13 listopada 2015 r. w Paryżu, zwróciła uwagę na zagrożenie ze strony muzułmanów przybywających do Europy z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Media zignorowały wiadomość o pochodzeniu broni użytej we francuskich zamachach, w których łączna ilość zabitych wyniosła 130 osób. Napastnicy strzelali m.in. z karabinów AK-47 i M-70 produkcji bułgarskiej i jugosłowiańskiej. Wspomniana broń była w powszechnym użyciu w trakcie konfliktów w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie czy Kosowie w latach 90. ubiegłego wieku.

Publicystyka

  • Wołyń 1943: rzekoma symetria win Według ukraińskiego modelu pojednania należy mówić o tym, że na Wołyniu doszło do walk pomiędzy UPA i AK, w których obie strony popełniały podobne zbrodnie wojenne. Trzeba więc uznać ten fakt za wspólną tragedię, którą powinniśmy sobie wybaczyć i która powinna nas łączyć, a nie dzielić. Dlatego też ukraińskim odpowiednikiem terminu „zbrodnia wołyńska” jest określenie „tragedia wołyńska”.

Ilustracja okładkowa: Patryk Hardziej