Właśnie tę zasadę nastolatka wprowadza w życie, usiłując odnaleźć się między światem rozwodzących się rodziców – chorującej na depresję matki pianistki i mającego romans z inną kobietą ojca matematyka. Narratorka już jako dorosła osoba opowiada o sobie kilkunastoletniej raz w pierwszej, a raz w trzeciej osobie i próbuje zrozumieć dotychczasowe życie, zadając pytania o prawdę, miłość oraz bycie sobą. Dostrzega, że jedyną oferowaną jej w dzieciństwie przeciwwagą wobec wzorów rodziców była postawa ufności i wiary w harmonię tajemniczej ciotki Ricki – architektki, której wróżka przepowiedziała przyszłość. Dorastająca dziewczyna bała się bliżej poznać ciotkę, gdyż czuła, że w ten sposób zdradzi matkę. Koncentrując się na tym, co zrobić, by nie zranić innych i wystarczająco…
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.