Towarzyszymy tej samej dziewczynie, która bogatsza o zdobyte doświadczenia, świadoma balansowania między światem matki i ojca, wkracza w dorosłość. Tę przestrzeń komplikuje teraz jeszcze jeden element układanki: mężczyźni. Gdy relacje z nimi zawodzą, pojawia się poczucie winy, wynikające z trudnego do wykorzenienia przekonania, że na miłość trzeba zasłużyć. Powraca również towarzyszący od dziecka problem bycia niewystarczająco dobrą. Młoda kobieta, mimo że pracuje w redakcji, wykłada na uczelni, ciągle ma wrażenie niespełnienia czyichś oczekiwań. Ochoczo przyjmuje więc kolejne zlecenia, by zatuszować poczucie niższości. I choć ma świadomość, że nie da się tak funkcjonować, nie potrafi przerwać tej…
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.