Subskrybuj

Ćwiczenia z uważności

Ćwiczenia z uważności

Edytorial

  • Praktyka serca i umysłu Po co nam uważność? Pojęcie to łączy się z innymi elementami postawy człowieka, takimi jak delikatność i czułość, którym towarzyszą świadome wycofanie siły, rezygnacja z jakiejś cząstki własnej mocy. Odwołują się one do etycznego gestu ustąpienia miejsca albo przesunięcia się, by zrobić przestrzeń dla innych.

Temat miesiąca

  • Nie przyspieszać Nie ma wyjścia – pytany o uważność, muszę napisać o konfesjonale. A może szerzej – o spowiedzi i towarzyszeniu czy kierownictwie duchowym.
  • Bez higieny Nie praktykuję uważności w znaczeniu tego słowa typowym. Nie ćwiczę oddechów, oddycha się samo. Nie przeżywam nigdy specjalnie i w żadnej chwili stanu, w jakim znajduje się moje ciało: moje kończyny, moja głowa czy oczy. Nie skupiam się na tym.
  • Pierwsza lekcja Uważność zajmuje mnie od dawna, jest niezwykle istotna podczas mojej codziennej pracy. Pytanie o jej praktykowanie przywodzi mi na myśl wspomnienie początków tej praktyki – zarówno trudnych, jak i pełnych olśnień.
  • Spokojny zachwyt Termin „uważność” nie wskazuje na to, co najważniejsze w poszukiwaniu prawdziwego siebie i prawdziwego życia. Za mocno kojarzy się bowiem z ostrożnością czy nawet z asekuranctwem.
  • Wybierać, widzieć, robić miejsce Oto pewna bajka Ezopa: „Astronom miał zwyczaj wychodzić co wieczór i przyglądać się gwiazdom. Otóż kiedyś przechadzał się pod miastem i mając umysł całkiem zajęty niebem, przypadkiem wpadł do studni. Ponieważ jęczał i wołał, przechodzień jakiś, który usłyszał jego lamenty, podszedł, a dowiedziawszy się, co się zdarzyło, rzekł mu: »Ej ty, próbujesz dostrzec to, co na niebie, a tego, co na ziemi, nie widzisz?«”.
  • Dyskretniejsze „ja” W zachodniej kulturze ciągle „jesteśmy w głowie”: analizujemy i roztrząsamy. Przeceniamy myśli. A one są przecież produktem mózgu. Jeśli za bardzo w nich mieszkamy, staje się to często źródłem, a nie rozwiązaniem naszych kłopotów. Uważność pozwala nam dostrzec ten mechanizm, daje też pewną zdolność do nawiązania innej relacji z przeżyciami.

Idee

  • Bez innych ludzi jesteśmy pozbawieni świata Martwi mnie, że odczuwamy moralny obowiązek wobec bliźniego tylko, jeśli się z nim identyfikujemy. Trudniej wypełnić go, gdy czujemy się przez kogoś skrzywdzeni, boimy się drugiego lub uważamy go za zupełnie innego. Dlatego uważam, że zobowiązania etyczne nie powinny opierać się na poczuciu identyfikacji. Muszą być respektowane niezależnie od naszych emocji, bo świat jest wspólny nam wszystkim bez wyjątku.
  • Żyjemy razem Walkę z nierównościami utrudnia merytokratyczna pycha – przekonanie, że i bogaci, i biedni zasłużyli na swój los. To błędna perspektywa. Zamiast niej powinniśmy kultywować poczucie, że żyjemy razem, solidarnie mierzymy się z różnymi wyzwaniami i troszczymy się o wspólne dobro.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Puszka Pandory Lektura książki Solnit jest ponowionym gestem otwarcia puszki Pandory – wypuszczamy na światło dzienne ogrom problemów związanych z płcią kulturową.
  • Zwyczajny Absolut Andrzej Dybczak w książce Pan wszystkich krów niczym apostoł błahości i nieistotności opowiada o starej drodze do kościoła, sąsiedzie złomiarzu, rozpalaniu ogniska na peryferiach miasta, o krowach i psach albo o rozładowywaniu statków transportowych w Norwegii.
  • Jest sobie obojętność „Akurat się nie interesowałem” – w tych słowach można streścić powód śmierci dwuletniego Szymona z Będzina oraz fakt, że przez dwa lata jej sprawcy pozostawali nieuchwytni dla organów ścigania. Wypowiedział je Wiesław, sąsiad i wujek Jarosława – ojca i kata małego Szymona.
  • Uważnie obserwować Felietony, które składają się na tę książkę, były publikowane w piśmie „W Drodze” i są jednym z powodów, by regularnie sięgać po miesięcznik dominikanów. Autorka daje w nich wnikliwy obraz pokolenia i współczesności, nie rezygnując zupełnie z osobistego wyznania.
  • Kto się boi Noli Darling? She’s Gotta Have It, jest śmiałą i nieortodoksyjną wariacją na film o tym samym tytule, który Spike Lee – jeden z najbardziej wyrazistych amerykańskich reżyserów – nakręcił ponad 30 lat temu.
  • Na cywilizacyjnym rozdrożu Książkowe Klimaty sprezentowały czytelnikom kolejną perełkę: Turcję. Obłęd i melancholię Ece Temelkuran.
  • Nasi Grecy Skąd Grecy wzięli się w Policach? – kilkanaście lat temu na to pytanie nie umiał odpowiedzieć nikt z nas, uczniów dobrego szczecińskiego liceum. W pewnym sensie to dobrze, bo znaczy, że Grecy są tak naturalnym elementem lokalnego krajobrazu, iż ich obecność nikogo nie zastanawia.
  • W księgarni: Księgarnia Literacka w Sandomierzu W Sandomierzu książki grzeją się na słońcu. Usadowiły się na stoliku i ruszyć się nie chcą. Kuszą na dodatek tabliczkami: „Książka na książkę!” oraz „Najlepsze tytuły zostały na półkach Księgarni”.
  • Po stronie nieopłacalności Jeśli trzymać się podziału na krytyków / krytyczki (zajmujących się przyszłością i pryncypiami) oraz recenzentów / recenzentki (oceniających nowe książki), to musiałabym powiedzieć, że większą rolę odgrywają współcześnie recenzje. Niestety.
  • Niepotrzebna, niechciana, niezbędna Krytyka literacka jest dziś nikomu niepotrzebna. Choć takie zdanie może wydawać się prowokacją, kiedy pojawia się w czasopiśmie kulturalnym, to w rzeczywistości trudno o mniej kontrowersyjną tezę. Bo czy gdyby pewnego dnia krytyka nagle zniknęła z mediów – magazynów, dzienników, portali, blogów – to ktoś naprawdę by się przejął?
  • Ryzykowne nielubienie krytyki Chciałam zapisać krytyk / krytyczka, ale uświadomiłam sobie, że przecież krytyk w naszych dyskusjach jest rodzaju męskiego.
  • Wszyscy jesteśmy emigrantami Polskie wydanie powieści  Dana Lungu trafiło w swój czas. Z niezwykle ciekawej perspektywy opowiada o problemach trawiących rumuńskie społeczeństwo, przy czym żywo dotyka zjawisk, które sami przeżywamy. Okazuje się, że najnowsza historia Rumunów może być również naszą historią.  I to na dwa sposoby.
  • Z pozycji czytelniczki W jednym z filmów Woody Allen prorokuje, że w piekle będzie oddzielne piętro dla krytyków literackich. Nie mam jednak aż tak okrutnych fantazji i uważam, że i dla nich może się znaleźć miejsce, choćby w niebie.
  • Bo ta książka mi się nie podoba! W niepamięć odeszły już czasy autorytetów krytycznoliterackich, sążnistych omówień tekstów, intrygujących odczytań i wielkich sporów. Literatura to dziś potężny rynek, na którym rządzą polecenia, notki, blurby i rankingi.
  • Wiele twarzy Safony Lesbos Renaty Lis to zbiór esejów i szkiców jak najbardziej osobistych, a przecież dalekich od zwierzenia. Prezentując trzy bliskie sobie pisarki: Sofię Parnok, Annę Kowalską, Jeanette Winterson – a poprzez nie: Safonę – Lis opowiada o związkach kobiecego homoseksualizmu i literatury.
  • Wszystkie odcienie buntu Historyk z Uniwersytetu Warszawskiego dowodzi, że lata 1956–1957 gruntownie przeorały polską rzeczywistość. Czy ten moment wypada uznać za nowy fundament funkcjonowania komunistycznego państwa i żyjącego w nim społeczeństwa?
  • Złoty zegarek z <i>papier-mâché</i> Symbolem PRL-owskiego luksusu opisywanego w Księżycu z Peweksu może być tętniący życiem hol wytwornego hotelu – Victorii czy Kasprowego.
  • Antologia najlepszych tekstów Dzięki wydanej w 2017 r. przez Ossolineum antologii polskiego eseju literackiego mamy gotowy wzorzec z Sèvres literackiego gatunku, jakim jest esej.
  • Outsourcing powinności Krytyka literacka, szczególnie ta skoncentrowana na książkach poetyckich, nie jest zjawiskiem jednolitym, dlatego i odpowiedź na pytanie, kto dziś jej potrzebuje, nie może być jednoznaczna.
  • Oceany możliwości Są takie książki dla dzieci, które kupuję głównie dla siebie. To te mistrzowsko ilustrowane, duże w rozmiarze, pastelami kolorowane wydawnictwa, których autorami są znani i lubiani pisarze dla dorosłych.
  • Niepoczytalne Ciekawostka czy zapomniane arcydzieło? Autobiograficzne świadectwo czy wyrafinowane dzieło sztuki? Krzyk rozpaczy, oskarżenie totalitarnego systemu czy apologia wyzwalającej mocy literatury? Zapiski z domu wariatów Christine Lavant niepokoją i wymykają się jednoznacznej definicji.
  • Raj nie całkiem utracony Może mit o odejściu „pierwszych ludzi” z raju należałoby rozumieć jako opowieść nie o wygnaniu, lecz o udanej ucieczce? O wyzwalaniu się ludzkości ku prawdziwemu, odpowiedzialnemu i świadomemu człowieczeństwu, które bierze na siebie niełatwe obowiązki, ale i zna przysługujące mu prawa?

Felietony

  • Polak, chrześcijanin, Europejczyk Dla prof. Kłoczowskiego pierwszorzędnym zadaniem historyka było zrozumienie innych. To dlatego zamiast kolejnego podręcznika historii Kościoła rzymskokatolickiego wolał pisać ekumeniczne Dzieje chrześcijaństwa polskiego . I upominał się o to, by w studiach poświęconych przeszłości Polski uwzględniać punkt widzenia mniejszości etnicznych i religijnych.
  • Bajka – Musisz wiedzieć: człowiek dla zwierząt to najgorsze stworzenie – powtarzał mój wuj.

Społeczeństwo–świat

  • Somalia: państwo, którego nie ma Do końca lat 80. Somalia była jednym z najbezpieczniejszych miejsc w Afryce. Nie zawdzięczała tego jednak służbom państwowym, lecz wyłącznie umowie społecznej, która utrzymywała zamieszkujące ją klany w ryzach.

Publicystyka

  • Solidarność jest lepsza od pomagania Co jakiś czas słyszę to samo pytanie: „Czy chrześcijanin ma obowiązek pomagać ubogim?”. Wydawałoby się, że odpowiedź nie jest wcale trudna. A jednak z tak postawionym dylematem od dawna mam problem – definicyjny. A nawet dwa. Jeden ze słowem „obowiązek”. Drugi – z „pomaganiem”.

Ludzie znaku: krzysztof kozłowski

  • Było w nim coś, co kazało go podziwiać do końca Krzysztof Kozłowski przeciwstawiał się stanowczo cenzurze, która rządziła przekazem informacji, ale także chciała mieć bezwzględną władzę nad komentarzem, absolutnie każdym przymiotnikiem i katalogiem wypowiadanych wartości. Za nic w świecie nie zgadzał się na rezygnację z naszego niezbywalnego prawa do posiadania innych wartości, w tym do prawdy i uczciwości.

Inne

  • 753 – spis treści
  • Droga ufności „Histeryczna. Tak mówi się o kobietach. Sama uważa, że zachowuje się histerycznie. Nie potrafi wyartykułować, że walczy z trudnym problemem o niemal filozoficznym charakterze: z wolnością. Dlaczego nie może poczuć się wolną?” – zastanawia się bohaterka Zapachu mężczyzny, który stanowi kontynuację wydanej w ubiegłym roku Wróżby.
  • Miara dojrzałości „Uważność” jest słowem, które towarzyszy mi przez całe życie. Nie znaczy to, że zawsze byłam uważna, czyli wystarczająco empatyczna, rozumiejąca i dostrzegająca.
  • Ankieta: Jak praktykuję uważność? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do kilkorga Autorów, którym – choć reprezentują różne perspektywy, zajmują się na co dzień innymi sprawami – bliska jest postawa uważności.

Ilustracja okładkowa: Jakub Cichecki