To opowieść o istocie podróży, odkurzanie pamięci i refleksja nad kondycją współczesnego człowieka, ujmująco przeźroczysty autoportret. Takie streszczenie znacznie zuboża jednak to świadectwo uważnej obserwatorki rzeczywistości. Paulina Wilk nie boi się wielkich pytań: o status Boga wśród pokolenia 30-latków, o strach przed wojną, o przesyt, o przyszłość. Nie banalizuje przy tym i nie kokietuje. Nie boi się iść pod prąd, gdy przyznaje, iż nie podziela obaw związanych z karuzelą prekariatu – widzi w nim dla siebie szansę na piękniejszą relację z pracą, bez której żyjemy oschle. W kilku utworach zebranych w otwierającym książkę rozdziale Walizkizabiera nas w podróż naznaczoną powściągliwością i uśmiechem…
Autor m.in. Podkrzywdzia i Bez. Ostatnio wydał Dom ojców, opowieść o uprawie ziemi i prehistorii. Mieszka w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej