Subskrybuj

Zwyczajny Absolut

Andrzej Dybczak w książce <i>Pan wszystkich krów</i> niczym apostoł błahości i nieistotności opowiada o starej drodze do kościoła, sąsiedzie złomiarzu, rozpalaniu ogniska na peryferiach miasta, o krowach i psach albo o rozładowywaniu statków transportowych w Norwegii.

Choć z pewnością sam nie nadałby sobie tak patetycznego tytułu jak apostoł. „Pan wszystkich krów” o wiele bardziej przypadł mu do gustu. W tym zabawnym określeniu kryje się tendencja Dybczaka do uniwersalizacji świata, gdzie już jedna krowa lub kamień mogą stać się pretekstem do przywoływania mitycznych dziejów skonfrontowanych z przyszłością. I tym, co nastąpi, kiedy autora już nie będzie. Książka to zbiór krótkich opowiadań, które można czytać w dowolnej kolejności. Choć na pierwszy rzut oka nic nie łączy poszczególnych opowieści, to po lekturze całości nasuwa się wniosek, że Dybczak właściwie żongluje różnymi wersjami jednej historii. Historii o codziennym…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ćwiczenia z uważności