Jacobs analizuje miasta, ich tkankę, procesy zmian, sieć powiązań między urbanistyką, ekonomią a polityką. Przygląda się budynkom i ulicy, ale tym, co ją szczególnie zajmuje, jest „chodnikowy balet”. To społeczność miejska stanowi dla niej pole do socjologicznej analizy. I w niej właśnie rozgrywa się to, co najciekawsze. Na przekór krytykom (którzy po latach przyznają jej rację) autorka dostrzega w chaosie i nieuporządkowaniu oznakę zdrowia miasta. Pole dla rozwoju gęstej sieci społecznej, indywidualnej i spontanicznie tworzonej przedsiębiorczości. Jacobs sprzeciwia się tendencjom do ujednolicania i uśredniania miejskiej przestrzeni, widząc w nich zapowiedź upadku miasta. Najprostszym tego przykładem będzie zjawisko gentryfikacji czy zabetonowywanie terenów zielonych. W…
Absolwentka religioznawstwa na UJ, księgarka, recenzentka literacka. Współpracuje z miesięcznikiem „Znak” i kwartalnikiem „Herito”