Logotyp CPN-u to jeden z moich ulubionych znaków. Może i nie uwodzi oryginalnością, ale tym lepiej się składa – sam znak sprawiał wrażenie, jakby niczym uwodzić nie chciał. Bo nie musiał, skoro tak bezkompromisowo dobrze spełniał swe zadanie. Nie zabiegał o uwagę, po prostu był – maksymalnie syntetyczna forma stworzona w latach 60. przez Ryszarda Bojara przez lata stała się na tyle oczywistym elementem polskiego krajobrazu, że niczym obraz słońca na siatkówce długo utrzymywał się w zbiorowej pamięci po swoim zniknięciu w 2000 r. Dla…
Absolwent grafiki na ASP w Warszawie oraz lingwistyki stosowanej na UW. Zajmuje się grafiką wydawniczą, ilustracją, malarstwem.