Subskrybuj
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Brudne ręce

„Nie trzeba (…) myśleć o kosmosie, by doświadczać granicy zrozumienia nieskończoności, wystarczy pójść do lasu w deszcz” – pisze poetka i botaniczka Urszula Zajączkowska w <i>Patykach, badylach</i>.

Wydany przez Marginesy zbiór tekstów pokazuje czułe spojrzenie uważnej naukowczyni, która podąża nieprzetartymi ścieżkami, by tropić przenikanie się życia i śmierci w królestwie roślin. Zajączkowska nazywa rzodkiewnik pospolity najsmutniejszą rośliną świata ze względu na jego modelowy charakter dostosowany przez naukowców do warunków laboratoryjnych. Ją natomiast interesuje to, co nietypowe – tańczące pędy mięty i dyni, łodyżki mchu złotowłosu przekazujące sobie kroplę wody, cykoria podróżnik oraz kenoza kanadyjska zaznaczające swoją obecnością miejsca zniszczone przez ludzi czy kocie zwyczaje pokrzywy. Podczas gdy inni naukowcy dążą do tego, by swoje myśli zamknąć w kilku zdaniach, Zajączkowska wyznaje: „czuję, że mam wciąż tylko brudne ręce i że nie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czego szukamy w Kosmosie?