Czego szuka Pani w literaturze?
Poczucia, że ktoś pisze w taki sposób, iż zawłaszcza mój własny świat, a wciąga do swojego. Szukam opowieści, które wykraczają poza biograficzny kontekst i stają się uniwersalne. Lubię języki sensualne, a jednocześnie niepozbawione konkretu. Jestem wielbicielką kina, może właśnie dlatego chcę mieć poczucie, że pisarz stwarza świat i postaci, które potem na długo ze mną zostają (a nawet mi się śnią).
W jaki sposób Pani pracuje?Przy pisaniu prozy lubię mieć ciszę, spokój i ciągłość, która pozwala mi zostać blisko bohaterów i opowieści. Niestety, praca etatowa to utrudnia – mogę pisać jedynie w weekendy. Ostatnio wzięłam miesięczny bezpłatny urlop, mogłam poświęcić się tylko pisaniu. Wyjechałam w Beskid Niski, który – mam nadzieję – niebawem stanie się moim domem. To był dobry czas dla prozy, nad którą obecnie pracuję. Nie miałam wtedy zasięgu telefonicznego i internetowego. Obchodziło mnie tylko pisanie, wyprowadzenie mojej suczki Ruty, rozpalenie i podtrzymanie ognia w kominku, przygotowanie posiłku. W przerwach chodziłam na długie…