Stowarzyszenie Donum Vitae (dar życia) jest oficjalnie zarejestrowaną, samodzielną, pozarządową organizacją założoną 24 września 1999 r. w Republice Federalnej Niemiec. Powodem jej powstania w tym kraju było wycofanie się Kościoła katolickiego z poradnictwa wystawiającego zaświadczenie o odbyciu konsultacji dla kobiet w sytuacji konfliktowej spowodowanej ciążą. Kobiecie, która niezależnie od powodów rozważa ewentualność przerwania ciąży, organizacja pozwala zaczerpnąć porady (udzielanej bez uprzedzeń i w pełnej otwartości co do ostatecznej decyzji) i na tej podstawie odpowiedzieć sobie samej na pytanie, czy aborcja jest w jej sytuacji jedynym wyobrażalnym rozwiązaniem. W Niemczech zgodnie z § 219 kodeksu karnego taka konsultacja jest przed ewentualną aborcją obowiązkowa. Zakres poradnictwa ustala niemiecka ustawa o konfliktach związanych z ciążą (SchKG, Ustawa o zapobieganiu konfliktom ciążowym i zarządzaniu nimi, art. 2, § 5). Jeśli po konsultacji kobieta podejmuje decyzję o dokonaniu aborcji, Donum Vitae oferuje towarzyszenie jej w tej procedurze.
Samo stowarzyszenie stanowczo nie jest instytucją hierarchicznego Kościoła rzymskokatolickiego. Założycielami są wprawdzie świeccy katolicy, jednak tworzą je i wspierają chrześcijanie i chrześcijanki różnych wyznań oraz ludzie, którym bliska jest chrześcijańska wizja człowieka. Jest to zgodne z intencją osób zakładających stowarzyszenie: chodziło bowiem nie tylko o odnalezienie się w sytuacji wycofania się Kościoła katolickiego z systemu poradnictwa, lecz przede wszystkim o to, aby kobiety zmagające się z myślą o dokonaniu aborcji wspierać w możliwie najlepszy sposób na podstawie chrześcijańskiego rozumienia wartości życia nienarodzonego. Takie podejście stanowi podstawę aktualnej oferty Donum Vitae, od poradnictwa dla kobiet w sytuacji konfliktowej spowodowanej ciążą, przez konsultacje dla kobiet w ciąży, aż po kwestie związane z planowaniem rodziny i szeroki zakres zagadnień etycznych, prawnych, społecznych i ekonomicznych dotyczących ciąży i seksualności.
Donum Vitae działa w całych Niemczech i składa się aktualnie z 11 stowarzyszeń na poziomie krajów związkowych (landów) i z 34 oddziałów regionalnych i lokalnych.
Obecnie przewodniczącym federalnym jest Olaf Tyllack, a pod jego kierownictwem w stowarzyszeniu pracuje ponad 320 doradców i doradczyń oraz 153 pracowników i pracowniczek administracji. Dysponując takimi kadrami, stowarzyszenie mogło w roku 2019 przeprowadzić ponad 50 tys. konsultacji wstępnych i ok. 17 tys. konsultacji ukierunkowanych na sytuację konfliktu spowodowanego ciążą. Obok poradnictwa osobistego na miejscu już od ponad 10 lat istnieje oferta poradnictwa online. Donum Vitae przeprowadza też liczne spotkania prewencyjne, oferując możliwość rozmowy na takie tematy jak m.in. ciąża, żałoba i strata, pedagogika seksualna.
Oferta konsultacji i pomocy jest skierowana do każdej osoby szukającej porady, a jej główne założenie to otwartość na wynik rozmowy. Przeprowadza się ją w przekonaniu, że nienarodzone życie może być chronione tylko razem z matką, a nie przeciwko niej. Stowarzyszenie angażuje się w ochronę życia nienarodzonego przy równoczesnym uwzględnieniu godności kobiety, jej partnera i dziecka.
###banner###
Historia prawa aborcyjnego w Niemczech
Aby lepiej zrozumieć pracę Donum Vitae, niezbędne jest spojrzenie na historyczne przemiany w niemieckim podejściu do tematu aborcji. W roku 1871 w kodeksie karnym (StGB, Strafgesetzbuch) Cesarstwa Niemieckiego przyjęto § 218–220, które zakazywały aborcji. Stanowiły one odtąd centralny punkt wszelkich społecznych i politycznych dyskusji w kwestii liberalizacji zakazu aborcji. Na metapoziomie chodzi tu o pytanie, czy pierwszeństwo należy przyznać prawom kobiety czy prawom jej (jeszcze nienarodzonego) dziecka. Dzięki nabierającemu rozpędu od XVIII w. medycznemu postępowi dostrzeżono w połączeniu komórki jajowej i plemnika pierwszy etap w życiu człowieka, do którego ochrony państwo jest uprawnione, ale nie zobligowane. W tym kontekście należy zauważyć, że główną rolę przy kształtowaniu tego ujęcia, które w zmienionej formie utrzymywało się aż do lat 60. XX w., odgrywały rozważania z dziedziny polityki demograficznej. Tak więc na mocy prawa przerywanie ciąży było karalne od momentu poczęcia bez żadnego wyjątku, ale kierowano się przy tym zasadą stopniowalności, gdyż w porównaniu do zabicia człowieka aborcję karano łagodniej. Na początku XX w. otworzyła się dyskusja o wskazaniach (czynniki medyczne, społeczne i inne), które mogłyby umożliwić nakreślenie pewnych ram dla depenalizacji aborcji.
Kompleksową reformę prawa dotyczącą przerywania ciąży zainicjowała koalicja SPD i FDP w roku 1974. Zgodnie z tą regulacją kobiety przerywające ciążę w pierwszych trzech miesiącach nie podlegały karze, o ile wcześniej zaczerpnęły informacje o kwestiach zdrowotnych i społecznych (Fristenlösung – przepisy dopuszczające przerwanie ciąży przed upływem pierwszych 12 tygodni). Rok później Trybunał Konstytucyjny uchylił tę ustawę, po czym koalicja rządząca opracowała rozszerzone rozwiązanie doprecyzowujące wskazania do przerwania ciąży, które przyjęto większością głosów przy sprzeciwie frakcji CDU / CSU (partie chrześcijańsko-demokratyczne) w roku 1976. Przerwanie ciąży pozostało czynem zabronionym i zagrożonym karą, ale należało odstąpić od przeprowadzania postępowania karnego, jeśli medyczny certyfikat potwierdził, że istnieją zdrowotne, etyczne lub społeczne powody do przeprowadzenia aborcji. W mocno katolickich regionach zachodnich Niemiec skorzystanie z tej opcji nie zawsze było jednak możliwe, gdyż lekarze uprawnieni do skierowania na zabieg często nie uznawali powyższych powodów lub nie były one akceptowane w szpitalach. Po zjednoczeniu Niemiec ponownie rozgorzały debaty o ujednoliceniu regulacji dotyczących przerywania ciąży dla całego kraju, gdyż od upadku muru berlińskiego panowały dwa odmienne systemy: zachodni i wschodni (w NRD przerwanie ciąży było możliwe bez potwierdzenia odbycia konsultacji). Nowa ustawa obowiązuje od 1995 r. i przewiduje, że aborcja zasadniczo jest sprzeczna z prawem, ale w przypadku jej dokonania w pierwszych 12 tygodniach ciąży odstępuje się od postępowania karnego, jeśli kobieta przedłoży odpowiednie zaświadczenie z uprawnionej do tego poradni. Jeśli je otrzymała, to muszą minąć jeszcze trzy dni dane kobiecie do namysłu i dopiero wtedy można dokonać aborcji. W przypadku gwałtu aborcja w pierwszych 12 tygodniach ciąży nie podlega karze także bez wypełnienia powyższych warunków.
Kościół hierarchiczny porzuca sprawdzony system
Od wprowadzenia w latach 70. nowych regulacji prawnych dotyczących przerywania ciąży Kościół katolicki w Niemczech stanął przed dylematem: jak wyjaśnić, że Kościół całkowicie potępia aborcję, ale równocześnie w jego 270 poradniach prowadzonych przez Socjalną Służbę Kobiet Katolickich (SkF, Sozialdienst katholischer Frauen) albo przez Caritas można uzyskać zaświadczenie – bo zostały do tego uprawnione – które umożliwia jej przeprowadzenie? Watykańska Kongregacja Nauki Wiary wiedziała wprawdzie o tym konflikcie i sygnalizowała wątpliwości, ale nie sugerowała możliwego rozwiązania.
Ta wyraźna sprzeczność nabrzmiewała przez pewien czas, aż do momentu gdy papież Jan Paweł II na początku roku 1998 skierował list do niemieckich biskupów i wezwał ich, aby w poradniach dla kobiet w sytuacji konfliktowej spowodowanej ciążą nie wystawiać zaświadczeń umożliwiających przeprowadzanie aborcji. Niemieccy biskupi zastosowali się do tej prośby, ale większość członków Konferencji Episkopatu Niemiec poszukiwała jeszcze sposobów, aby pozostać w państwowym systemie poradnictwa. Obawiali się całkowitej utraty kontaktu z kobietami w tego typu sytuacji i braku jakiejkolwiek możliwości przekonania ich do utrzymania ciąży i urodzenia dziecka.
Ostatecznie bowiem poradnie kościelne przed interwencją Jana Pawła II zapobiegały ok. 5-6 tys. aborcji rocznie.
Po tym jak podczas zgromadzenia ogólnego niemieckich biskupów na początku roku 1998 powołano grupę roboczą z zaproszonymi ekspertami, większość niemieckich biskupów opowiedziała się za rozwiązaniem, zgodnie z którym Kościół katolicki w Niemczech miałby pozostać w państwowym systemie poradnictwa, ale szukające porady kobiety zamiast zaświadczenia o odbyciu konsultacji dostawałyby obszerny, opracowany razem z nimi plan poradnictwa i pomocy zawierający prawnie wiążące zobowiązanie do udzielenia wsparcia. Mylne byłoby jednak wrażenie, że w toku zmagań o ten sposób rozwiązania problemu wśród członków konferencji biskupów zapanowała jednomyślność. Na przykład ówczesny arcybiskup Fuldy Johannes Dyba już w roku 1993 zarządził w swojej diecezji wycofanie się z dotychczasowego systemu poradnictwa. Razem z arcybiskupem Kolonii kard. Joachimem Meisnerem i prefektem Kongregacji Nauki Wiary kard. Josephem Ratzingerem był on w trójce największych krytyków wydawania zaświadczenia o przebytej konsultacji. Spośród zebranych biskupów większość jednak opowiadała się za naszkicowanym rozwiązaniem, wśród nich także ówczesny przewodniczący kard. Karl Lehmann. Swoje weto i propozycję rozwiązania problemu biskupi przedstawili papieżowi. Ten docenił starania biskupów w kwestii poradnictwa i udzielania wsparcia, ale postawił pytanie, czy tekst zaświadczenia w dalszym ciągu umożliwia dostęp do legalnej aborcji. Papież domagał się jednoznacznego sformułowania, że…