Czego szuka Pan w literaturze?
Przyjemnego zaskoczenia, które polega na tym, że ktoś umie nazwać to, co jest mi znane, ale na co nie znajduję odpowiednich słów. Przez lata sprawdzała się w tych sprawach Virginia Woolf. Ostatnio sprawdza się Margaret Atwood.
W jaki sposób Pan pracuje?Chciałbym napisać, że pracuję w komforcie. Ale muszę napisać prawdę: wciąż zmagam się z niepokojem o czas, pieniądze i rezultaty. Mimo to…