Subskrybuj
Amerykańska eseistka, historyczka i działaczka feministyczna. W języku polskim ukazały się jej książki: Mężczyźni objaśniają mi świat (2017), Zew włóczęgi (2018) oraz Nadzieja w mroku (2019).

Wojna w Ukrainie zmienia przyszłość świata

Cholernie wierzę, że Ukraina wygra. I robię, co w mojej mocy, aby ujrzeć zwycięstwo sprawiedliwości dla Ziemi, życia i klimatu.

Waleczność, spryt i genialna improwizacja Ukraińców są porywające. Nie wiemy, co się wydarzy: fakt, że mniejsze państwo nie zostało, jak dotąd, zmiażdżone przez wielką Rosję, stanowi ogromne zaskoczenie. Ale ta wojna nie dotyczy tylko regionu, lecz jest referendum w sprawie przyszłości świata, w którym dokonuje się wybór między gotowym do rozbudowywania swojego autorytaryzmu Putinem, a Ukrainą, broniącą swej (niedoskonałej, ale wciąż wartościowej) wersji demokracji. To także wybór między suwerennością, a zapędami dyktatora pragnącego przywrócić imperium.

To, co się dzieje w Ukrainie zmienia przyszłość świata, prawdopodobnie również broni nuklearnej, angażując w konflikt międzynarodowe układy i wpływając na politykę zagraniczną wielu państw. Zwycięstwo Ukrainy może być ostrzeżeniem dla innych narodów – szczególnie dla Chin w zakresie ich polityki względem Tajwanu – głoszącym, że epoka nieokiełznanego imperializmu już się skończyła. Odtąd będzie on miał mniejszy wpływ na to, w jaki sposób ludzie myślą o demokracji, samostanowieniu, naturze władzy i nie tylko.

Świat znalazł się na zakręcie. Nie wiemy, w jakim kierunku będzie zmierzał, ale rzeczywistość, w której położyłam się spać w środę, już nie istnieje.

Inwazja na Ukrainę staje się także swoistym referendum w sprawie przyszłości energetycznej, skoro Niemcy i inne europejskie państwa planują wyzwolić się z zależności od rosyjskiego gazu. Polityka paliwowych mocarstw raz jeszcze ukazuje swoje nieludzkie, niszczycielskie oblicze, tak jak ukazywała je w niedawnej przeszłości w Arabii Saudyjskiej. Wojna dała do zrozumienia, że prawdą jest powtarzana przez niektórych z nas od dawna teza głosząca, że świat, który napędzają paliwa kopalne, jest przeżarty przez korupcję. Natomiast skierowanie się do źródeł odnawialnych to nie tylko czystsze powietrze, ale i polityka. Zmiana klimatyczna sama w sobie jest wojną przeciw naturze napędzaną dosłownie i w przenośni przez gospodarkę paliwową. Gdy większość ludzkości szuka konstruktywnych odpowiedzi, beneficjenci…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką