Dla tych, którzy żądają szczegółów, precyzyjnie podanych dat, ścisłych gatunkowych rozróżnień i gdy dostrzegą w tym względzie jakiekolwiek uchybienie, zgotują bliźnim w social mediach awanturę.
Jarek Szubrycht tworzył dla nieco innych odbiorców. Napisał książkę, która jest czymś więcej niż metalową gawędą, pewnie stanie się kanoniczną duchologiczną opowieścią o fenomenie muzyki metalowej w Polsce w latach 80. i 90. XX w. Opowieścią, która pokazuje jedno z najbardziej fascynujących kulturowych i społecznych zjawisk tamtych czasów – ufundowane na muzyce ówczesnych młodych. Autorowi udało się znaleźć właściwy język dzięki temu, że wyrósł w metalowym środowisku (zjadł zęby na tape tradingu i zinach, był liderem jednej z ikonicznych polskich kapel metalowych, czyli Lux Occulty, stworzył…