Temat nierówności klasowych i towarzyszącego im społecznego napięcia to zagadnienie stale powracające we współczesnej produkcji filmowej. Od oscarowego Parasite (2019) po bijący rekordy popularności Squid Game (2021), od kina artystycznego po serialową popkulturę… Diaboliczna i często bolesna ekranowa „gra w klasy” nigdy nie traci na sile i aktualności. A jak o tym zjawisku opowiadano jeszcze w latach 60.? Dekadzie wielkich marzeń i napawających nadziejami przemian oraz dziko galopującej swobody obyczajowej.
Uważa się, że Służący (1963) Loseya na podstawie scenariusza Harolda Pintera to „filmowy przodek” wspomnianego Parasite Bonga Joon-Ho. Zamożny, młody arystokrata Tony (James Fox) zatrudnia do swojej londyńskiej posesji tajemniczego służącego. Hugo Barrett (w tej roli Dirk Bogarde) sprawia wrażenie niezwykle oddanego, doświadczonego pracownika, u którego trudno odnaleźć jakąkolwiek skazę. Narzeczona bogatego panicza (Wendy Craig) jako jedyna nie kryje swojej nieufności wobec Baretta, nieustannie traktuje go z wrogą wyższością. Tytułowy służący rzeczywiście ma chytry plan na przejęcie władzy w rezydencji, a ważną jego częścią jest Vera (Sarah Miles), nieokrzesana dziewczyna, którą Barrett przedstawia Tony’emu jako swoją siostrę. Czwórka postaci zostanie uwikłana w cyniczną i perwersyjną grę, której najwyższą stawką wcale nie będzie majątek czy władza, tylko ludzka godność. Losey i Pinter doskonale wiedzieli, jak podsycać napięcie, mrok i erotyczną niemalże atmosferę w opowiadanej historii. Punktem wyjścia jest nowela autorstwa Robina Maughama z 1948…