Subskrybuj
(fot. Michael Wave / Unsplash)
dr nauk politycznych, uczestnik forum „Petersburski Dialog”, koordynator projektu Moskiewski Klub Polityczny.

Rosjanie wierzą tylko w tożsamość radziecką

Uznając <em>de iure</em> nowe granice państwowe, <em>de facto</em> Rosjanie zaczęli nazywać wszystkich mieszkańców Ukrainy – Ukraińcami, a Białorusi – Białorusinami. Z formalnego punktu widzenia wiązało się to z połączeniem w jedną całość wszystkich mieszkańców sąsiednich krajów – zarówno rosyjskojęzycznych, jak i mówiących po ukraińsku (lub białorusku). W wyobrażeniach Rosjan te narody jednak zyskiwały najbardziej zrozumiałą tożsamość – a więc „ruską”.

Choć od rozpadu Związku Radzieckiego upłynęło ponad 20 lat, w tym czasie szacunek Rosjan do tożsamości narodowej swoich sąsiadów tylko się osłabił. Jedną z głównych przyczyn obecnego wschodnioeuropejskiego kryzysu – na tyle groźnego, że może on zakończyć się regularną wojną w Europie – stało się właśnie przekonanie, że Ukraina jest sztucznie utworzonym państwem, a terytorium Krymu przez pomyłkę znalazło się w jego granicach.

Aby zrozumieć, dlaczego w oczach Rosjan, a dokładniej: obywateli rosyjskich różnych narodowości, Ukraińcy, a wraz z nimi Białorusini, nie mają odrębnej tożsamości narodowej, należy cofnąć się w czasie do ostatniego etapu istnienia Związku Radzieckiego i prześledzić ówczesną politykę narodowościową.

Związek jedności, związek różnicy

Nie tylko poza granicami ZSRR z pewnym lekceważeniem odnoszono się wówczas do różnic narodowościowych dzielących ludność zamieszkującą 15 republik wchodzących w skład tego państwa. W latach 80. faktycznie już…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Imperialne oblicze Rosjan