Subskrybuj
Krytyk i historyk literatury, redaktor naczelna dwumiesięcznika „Dekada Literacka”.
Prof., literaturoznawczyni, teoretyczka i historyczka literatury. Zaprzyjaźniona z Wisławą Szymborską. Towarzyszyła poetce zarówno, gdy dowiedziała się o przyznaniu jej Nobla, jak i podczas wręczania nagrody

Głosy o Błońskim

Wydanie pamiętnika i zapisków dziennikowych profesora Jana Błońskiego to bez wątpienia jedno z ważniejszych wydarzeń rozpoczynającego się roku, zasługujące na szerszy komentarz. W związku z tym poprosiliśmy o wypowiedź na ten temat osoby, które Błońskiego bądź to znały z Gołębnika, siedziby krakowskiej polonistyki, bądź też zetknęły się z nim w innych okolicznościach. Pierwsze głosy w tym numerze, kolejne za miesiąc.

Wiele tekstów krytycznych Jana Błońskiego kończy się znakami zapytania. W ferworze czytania i opisywania tego, co właśnie przeczytał zdawał się nie zawsze być pewnym – może nie nadążał – stanowczej pointy. Ten szczególny i wyróżniający Błońskiego niepokój powtarza się w jego zapiskach dziennikowych – nieskończonych, ale pełnych pytań bez odpowiedzi, tym razem o siebie samego. My, to znaczy czytelnicy Błońskiego, pragnęliśmy niegdyś dowiedzieć się, co naprawdę Błoński o tym czy owym myśli. Bowiem w jego mistrzowskich narracjach kryła się szczególna nostalgia, którą można by nazwać szukaniem „czegoś więcej”. To samo w życiu osobistym, jak poświadczają niedokończone zapiski. Kim był ojciec? I kim jest Bóg? Jak mnie wychowano, co zrobiłem a co zmarnowałem? Do jakiego czasu historycznego należę? Jak kończy się moja epoka, gdzie znaki jej obumierania? Konstruując, z talentem epika, odpowiedzi na te pytania fundamentalne, Błoński odsłania siebie, ale też jednocześnie zakrywa. Przedziera się przez własną myśl, dając świadectwa jej oporu bądź własnej niegotowości. Wydaje się, że powinien…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kapitał społeczny. Od zaufania do zaangażowania