Subskrybuj
Fizyk i matematyk, pracuje na UJ, członek Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych.

Paradoks „eschatologicznego optymizmu”

Jednakże „przyszłość” w religii chrześcijańskiej zwykle nie odnosi się do doczesności, ale raczej do wieczności. W tym kontekście wiara daje nadzieję na przyszłość <i>par excellence</i>.

Jeśli chodzi o religię rozumianą jako zjawisko na poziomie społecznym, to patrzę w przyszłość z przerażeniem. Radykalizacja nastrojów, narastająca od kilku lat, może rychło doprowadzić do katastrofy na skalę globalną. Przy czym obawiam się zarówno „islamskich” terrorystów, jak i „katolików” chcących topić imigrantów w Morzu Śródziemnym. Z premedytacją użyłem tutaj cudzysłowów, gdyż takie radykalne postawy nie mają w istocie nic wspólnego z religią czy to muzułmańską, czy chrześcijańską. W tym kontekście wiara i religijność ludzka podlegają coraz brutalniejszej ideologizacji na przekór wartościom humanitarnym leżącym u ich podstaw. Najbardziej niepokojące jest to, iż agresywny fundamentalizm oparty na strachu znajduje coraz szersze grono wyznawców. Jeśli ten trend się nie odwróci, to wizja wojny religijnej przy użyciu wszelkich dostępnych technologii staje się zupełnie realna.

Jednakże „przyszłość” w religii chrześcijańskiej zwykle nie odnosi się do doczesności, ale raczej do wieczności. W tym kontekście wiara daje nadzieję na przyszłość par excellence. Ten „eschatologiczny optymizm” dotyczy również mnie jako katolika. Jest to oczywiście zupełnie ortogonalne do moich obaw wyrażonych w pierwszym akapicie, ale w tym tkwi właśnie cała różnica – „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18, 36). Sama wieczność również ma zupełnie odmienny charakter od przyszłości określonej biologiczną strzałką czasu. To kompletnie inny rodzaj bytowania wolny od takich naiwnych koncepcji jak czas czy przestrzeń. Nie potrafimy i nigdy nie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy religia ma przyszłość?