Andrzej Muszyński: Dlaczego mieszkańcy okolic Ojcowskiego Parku Narodowego buntują się przeciwko zapisom nowego planu ochrony parku?
Józef Partyka: Jest to najmniejszy park narodowy w Polsce, leżący w bardzo atrakcyjnym krajobrazowo terenie, w pobliżu Krakowa. Jego granice są mocno „poszarpane”. Nawiązują głównie do struktury własnościowej i do granicy lasu. Między drogami – krajową i wojewódzką ‒ a obszarem parku znajduje się strefa ochronna, inaczej zwana otuliną. Nie jest obojętne, co się w niej dzieje, zwłaszcza że jej obszar budzi spore zainteresowanie różnych osób jako potencjalne miejsce pod zabudowę.
Otulina nie stanowi wprawdzie formy ochrony przyrody, ma jednak zabezpieczać park przed negatywnymi czynnikami, takimi jak uciążliwe zakłady pracy, kopalnie, kamieniołomy itd. A także przed niekontrolowanym osadnictwem. I tu leży główna przyczyna niezgody.
Jak szeroka jest ta otulina? Czasem jest to 200 m, czasem dwa km, np….