Subskrybuj
fot. Pius Utomi Ekpei/AFP/ East News
Dr historii, socjolog, członek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego, komentator przemian polityczno-gospodarczych globalnego Południa, recenzent literatur orientalnych. Prowadzi blog www.afrykanista.pl.

Gniew Biafry. Pół wieku po ludobójstwie

Pięćdziesiąt lat temu krwawa wojna domowa wstrząsnęła Nigerią – obecnie najludniejszym i jednym z najbogatszych krajów Afryki. Pamięć o tym konflikcie i hekatombie, jaka stała się udziałem Nigeryjczyków, jest żywa do dzisiaj.

W 1967 r. południowo-wschodnia część Nigerii, bogata w ropę naftową, zamieszkana w większości przez chrześcijan i członków grupy etnicznej Ibo, ogłosiła secesję. Lokalni politycy oskarżali władze w Lagos o marginalizację ekonomiczną regionu, pozbawianie Ibo stanowisk państwowych i inicjowanie pogromów na zislamizowanej północy kraju. Proklamowano utworzenie Republiki Biafrańskiej. Nowy kraj, o powierzchni ok. 75 tys. km2, nazwę wziął od Zatoki Biafrańskiej, części znacznie większej Zatoki Gwinejskiej. Stolicą polityczną było Enugu, gospodarczą – Port Harcourt, zaś głównym ośrodkiem kultury – Nsukka, gdzie utworzono Uniwersytet Biafrański. Wkrótce wybuchła wojna. Po trzech latach Biafrańczycy musieli skapitulować przed wspieranymi przez Brytyjczyków wojskami federalnymi. W trakcie konfliktu zginęło ok. miliona Nigeryjczyków. Większość z nich stanowiły ofiary głodu w Biafrze, katastrofy humanitarnej związanej z blokadą ekonomiczną, zniszczeniami w sektorze rolnym oraz rozkradaniem środków pomocowych przez obie strony konfliktu. Wypadki, które rozegrały się w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: W sieci uzależnień