Subskrybuj
fot. Carlos Becerra/Bloomberg/Getty
Ekonomistka, latynoamerykanistka. Specjalizuje się w zagadnieniach rozwoju gospodarczego i społecznego krajów Ameryki Łacińskiej, procesach integracyjnych w regionie latynoamerykańskim oraz relacjach Unia Europejska–Ameryka Łacińska.

Na krawędzi przepaści

Wenezuela dysponuje największymi zasobami ropy naftowej na świecie. Litr benzyny przez dziesięciolecia kosztował tu parę groszy. Jeszcze kilka dekad temu była krajem o wysokim standardzie życia, potwierdzanym imponującymi na tle innych państw latynoamerykańskich wskaźnikami rozwoju gospodarczego i społecznego.

Pod względem poziomu edukacji, bezpieczeństwa socjalnego, dostępu do szkolnictwa wyższego czy opieki zdrowotnej żadne państwo regionu nie mogło się z nią równać. Co więcej, Wenezuela przez dziesięciolecia stanowiła przykład stabilnej demokracji – a to rzecz bez precedensu w nękanej wojskowymi reżimami Ameryce Łacińskiej lat 70. i 80. Jednak od kilku lat kraj pogrąża się w poważnym kryzysie, nieuchronnie zmierzając w stronę katastrofy gospodarczej i humanitarnej. Rozpaczliwe próby prezydenta Maduro, aby za wszelką cenę utrzymać władzę, doprowadziły do zniszczenia instytucji demokratycznych oraz bojkotu ze strony środowisk międzynarodowych.

Właśnie mija 20 lat od czasu, gdy Hugo Chávez objął władzę i zaczął wprowadzać w życie koncepcję rewolucji boliwariańskiej, kontynuowaną później – w karykaturalnej formie – przez jego następcę Nicolasa Maduro. Dla wielu obserwatorów sprawa jest oczywista: za dzisiejszą katastrofę odpowiedzialny jest socjalizm. Inni doszukują się wytłumaczenia w drastycznym spadku cen ropy naftowej od 2014 r. Czy te diagnozy nie są nadmiernym uproszczeniem?

 

Klątwa ropy naftowejW Wenezueli znajdują się największe na świecie potwierdzone złoża ropy naftowej liczące 300,9 mld baryłek, co stanowi aż 17,6% rezerw globalnych. Bogactw naturalnych jest tu zresztą znacznie więcej, w tym tak cenne jak gaz ziemny, złoto czy diamenty. Kraj zasłużył sobie na żartobliwe miano „Wenezueli Saudyjskiej”, bo blisko…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak pięknie różnią się nasze mózgi