Filozofię prezentuje się często jako tę dziedzinę ludzkiej aktywności, która wytrwale opiera się wszechobecnym modom. Może nie uchodzi już, jak to niegdyś bywało, za domenę wiecznych i niezmiennych prawd o świecie, ale nadal chętnie widzimy w niej przestrzeń odporną na kolejne zwroty, przełomy i zmiany paradygmatów, będące dziś signum temporisniemal wszelkiej twórczości artystycznej, literackiej czy naukowej. Ten nimb ponadczasowości jest jednak coraz trudniejszą do pielęgnacji ułudą, gdyż filozofia także podlega bezwzględnym prawidłom kapitalizmu towarowego, a kalejdoskop mód kręci się w niej równie szybko jak w każdej innej sferze naszego życia. Co za tym idzie, jednym z największych wyzwań stojących przed filozoficznymi celebrytami naszych czasów jest zapewnienie sobie „życia po życiu” – przekroczenie mody, w którą ochoczo ich wpisano, i sprawienie, by ich myśl miała do przekazania coś wartościowego i aktualnego także wówczas, gdy skończy się na nią kapryśna rynkowa koniunktura. Właśnie z tej…
Doktorant w Katedrze Filozofii Polityki UJ, zajmuje się filozofią żydowską i problemem podmiotowości.