Subskrybuj
Fotograf, animator kultury i edukator. Laureat konkursów World Press Photo i Grand Press Photo 2020 w kategorii „Portret”. Współzałożyciel i członek redakcji Magazynu „Kontakt”. Współpracuje z organizacjami pozarządowymi, instytucjami kultury, prasą i wydawnictwami. Ukończył Instytut...

Jutro, na które się czeka

„Jutro będziemy szlifować drzwi, upieczemy chleb, rozwieziemy jedzenie potrzebującym”. Tworzymy tu „jutro”, na które się czeka.

Blatów nie mogą zbyt głęboko szlifować, żeby nie zetrzeć z nich historii. Zabezpiecza się je żywicą, spod której widać grypsy i „limo”, czyli więzienny wizjer. W miejscu klapy do podawania jedzenia montują donicę z drzewkiem oliwnym.

W pracowni MiserArt na wrocławskim Nadodrzu drzwi z dawnego aresztu śledczego przerabiane są na artystyczne stoły-ogrody. To tylko jedna z wielu rzeczy, którymi zajmuje się jej zespół. W większości złożony z osób, które doświadczyły bezdomności.

Andrzej Ptak, prezes Fundacji Homo Sacer, pracuje z nimi od niemal 40 lat. – Bywałem w wielu placówkach pomocowych i widziałem, że panująca tam estetyka deprecjonuje podopiecznych. Prace, jakie im proponowano, były mało płatne i niezbyt wdzięczne. Chciałem stworzyć miejsce, które pomoże tym ludziom uwolnić się od etykietki bezdomnych, wzmocni ich poczucie wartości, wyrwie z wyobcowania, w które wpędziło ich życie na ulicy.

Siedem lat temu powołał do życia MiserArt. Sami wyremontowali zaniedbany pustostan. – Nie chodziło o to, by to miejsce całkowicie odnowić, ale wydobyć jego historię, doświadczenia i nadać mu szlachetność. Powstają tu charakterystyczne stoły-ogrody, ale miejsce funkcjonuje również jako sala koncertowa, galeria sztuki, przestrzeń warsztatowa.

– Gdy żyjesz na ulicy, myślisz tylko o tym, co dzisiaj, jak przetrwać kolejny dzień. „Jutro” jest puste. W MiserArt chcemy to odczarować. „Jutro będziemy szlifować drzwi, upieczemy chleb,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Przyjemność w czasie niepokoju