Lekki i pracujący cicho sampler skonstruował John Daniel Spengler, fachowiec od zdrowia publicznego, pracujący na Uniwersytecie Harvarda. Instrument, umieszczony w plecaku, pobierał powietrze w rytmie oddychania osoby, na której plecach się znajdował. Cząsteczki pyłu zatrzymywał filtr, zanieczyszczenia mające postać gazową pochłaniała specjalna głowica. Konstrukcję samplera, który należało mieć cały czas przy sobie, a podczas snu umieszczać na wysokości głowy, zlecił harwardzkiemu uczonemu Wiesław Jędrychowski – szef Katedry Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej Collegium Medicum UJ. Był rok 2000, kiedy profesor – świadomy, że w Krakowie rocznie zdarza się nawet 200 dni z przekroczonymi normami zanieczyszczeń powietrza – poprosił pierwsze kobiety w ciąży, by zgodziły się nosić samplery. Badane miały między 18 a 35 lat, nie paliły ani nie oddychały zanieczyszczonym powietrzem w pracy, mieszkały w różnych dzielnicach Krakowa i były na początku ciąży. Każda zgadzała się też na monitorowanie zdrowia nienarodzonego jeszcze dziecka przez 11 lat od jego przyjścia na…
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....