W tekście zatytułowanym Przybliżenia czego? Georges Perec konstatował na poły dramatycznie, na poły praktycznie, czyli po swojemu, iż: „Przesypiamy nasze życie snem bez snów. Ale gdzie jest nasze życie? Gdzie są nasze ciała? Gdzie nasza przestrzeń?” (tłum. M. Ławniczak). Jego twórczość, zwłaszcza ta eseistyczno-wspomnieniowa, nasiąknięta autobiografizmem, operująca technicznym omal konkretem, byłaby więc realizacją owego postulatu, odpowiedzią na ów zestaw pytań. Stąd powracające stale u niego inwentarze nazw, ludzi i zjawisk, rejestry detali, miniencyklopedie doświadczeń, odtwarzanie tras i trajektorii, wnikliwe charakterystyki znajomych ulic, własnych pokoi, odkrytego dopiero co terenu. W licznych przypadkach brzmiał Perec niczym kosztorysant, rzeczoznawca, autor instrukcji obsługi urządzeń, a nie literat w natchnieniu. Próba sporządzenia spisu pokarmów płynnych oraz stałych, które spożyłem w ciągu roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego…
Eseista, publicysta, redaktor w Wydawnictwie Czarne, publikował m.in. w „Dwutygodniku”, „Polityce” i „Piśmie”. Autor książki o afektach i złudzeniach w późnym kapitalizmie Moja osoba. Eseje i przygody (2020). Intensywnie pracuje nad książką o Łodzi i okolicach