Subskrybuj
Portret Macieja Buchwalda
Reżyser filmowy, scenarzysta, aktor, improwizator i stand­-uper. Członek grupy teatru improwizowanego Klancyk, współtwórca serialu 1670.

Pele-mele. Odpowiada: Maciej Buchwald

„Znakowe” pele­-mele stworzyliśmy, by zaczerpnąć od ciekawych ludzi inspiracji: jak pracować, co czytać, na co zwracać w życiu większą uwagę.

Od czego zaczynasz pracę nad nowym projektem?

Od zebrania zespołu. To czasem jest wieloosobowa ekipa filmowa, a czasem jeden człowiek, z którym piszę albo gram. Jestem swoim największym krytykiem, potrzebuję więc twórczego wsparcia od samego początku. Bez niego przedzieranie się przez zasieki własnej głowy jest męczarnią.

Jaką dałbyś radę debiutantowi / debiutantce w swojej branży?

Opowiadaj swoje własne historie w taki sposób, żeby obchodziły innych. W najbardziej osobistym szukaj tego, co uniwersalne. Nie bój się prostoty.

Jak sobie radzisz ze skłonnością do prokrastynacji i leniuchowania?

Średnio. To, co próbuję robić, to prokrastynować twórczo, czyli np. pograć na syntezatorze, zamiast bezmyślnie siedzieć w telefonie. Kiedy mam przeczucie nadchodzącej jałowej prokrastynacji, wolę po prostu pójść spać. Drzemka to gwarantowana korzyść.

Czego nie wiedziałeś o sobie 10 lat temu?

Nie wiedziałem, że mogę nie palić papierosów.

Gdybyś nie był tym, kim jesteś, byłbyś?Gdybym nie był sobą, pewnie miałbym świetnie płatną pracę, która nie wpływałaby na moje poczucie własnej wartości. Miałbym do niej dystans i wychodziłbym z niej dosłownie i mentalnie o godz. 17. Miałbym dużo czasu na rozwijające aktywności, prowadziłbym odpowiedzialny i zdrowy tryb życia, inwestował w kryptowaluty i uważał, że wszystko w życiu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Walczę o życie bez strachu