Minął kolejny rok. Przybyło lat. Pół biedy, jeśliś młody, ale kiedyś starość cię nie ominie, choć dzisiaj odsuwasz wszelką myśl o niej. Ale dla wielu – tak jak dla mnie – stoi na progu. Świat się starzeje. Prawie co piąty Polak ma ponad 65 lat. Za 25 lat będzie takich staruchów więcej niż co czwarty. W społeczeństwach bardziej niż my długowiecznych – procent jeszcze znaczniejszy. Starost to po czesku kłopot, smutek. I słusznie. Polskie przysłowie powiada podobnie: starość nie radość. Z jednej strony siwym włosom należy się szacunek. „Oby społeczeństwo umiało w pełni docenić ludzi starych, którzy w pewnych częściach świata słusznie są darzeni szacunkiem jako żywe biblioteki mądrości, strażnicy bezcennego dziedzictwa ludzkiego i duchowego” – pisał Jan Paweł II w Liście…
Pisarz, publicysta, obieżyświat. Wydał między innymi powieść S.O.S., tomy esejów filozoficznych: Wołanie o sens oraz Paradygmat.