Rosyjski Kościół Prawosławny nigdy nie był monolitem, choć bardzo starano się podtrzymać mit jedności Cerkwi. Zarówno w okresie sowieckim, jak i postsowieckim mistycznej jedności zawsze musiała towarzyszyć jedność ideologiczna. Patriarcha Cyryl, odkąd przejął cerkiewne zwierzchnictwo, domagał się tego szczególnie stanowczo. Po bezwzględne środki sięgał również wtedy, kiedy próbował ustrzec jedność geograficzną wspólnoty – uważając, że wszystkie kraje dawnego bloku sowieckiego powinny uznawać jego prymat, choć przyznawał im też pewien (jednym mniejszy, drugim większy) zakres wolności w podejmowaniu decyzji. Do niedawna można było przyrównać rosyjską Cerkiew do „odświętnego kulebiaka” – nadzianego najróżniejszymi grupami, które się nawzajem nie znosiły, i zajmowały skrajnie różne pozycje na ideologicznym spektrum, ale wciąż znajdowały własne nisze i jakoś tam współistniały wewnątrz jednej Cerkwi. Sytuacja zmieniła się…
Niezależny rosyjski publicysta prawosławny, redaktor naczelny czasopisma „Dary”, autor książek o rosyjskim prawosławiu. Mieszka w Moskwie