Subskrybuj

IIuzje i niepokoje politologa orientalisty na początek XXI wieku

I znów mamy kłopot z opisaniem współczesnego świata. Oczywiście nie chodzi o to, że brakuje dokładnych danych, wyważonych analiz, błyskotliwych książek i znakomitych autorów, którzy przedstawiliby nam swoją wizję całego globu bądź wybranej jego części. Wręcz przeciwnie. Wszystkiego mamy w nadmiarze.

I to w takim nadmiarze, że sięgając do źródeł z dużą pewnością możemy sobie wybrać informacje, które pozwolą nam skonstruować a to odpowiednią interpretację stosunków amerykańsko-chińskich, a to naświetlić problematykę globalizacji, a to opisać przyszłość Europy albo naszkicować mapę geografii głodu na początku XXI wieku. Niestety, problem w tym, że te same (albo przynajmniej podobne) informacje niekoniecznie prowadzą do identycznych wniosków. Co gorsza, wnioski mogą być całkowicie sprzeczne, chociaż – jak mniemamy – wyciągane były na podstawie tych samych przesłanek.

Sprzeczne wizjeDowiadujemy się, na przykład, że Stany Zjednoczone tracą już swoją pozycję mocarstwową na rzecz Chin, które z kolei wykorzystują trudną sytuację Amerykanów w Iraku i w Afganistanie, żeby rozszerzyć swoje wpływy, najpierw w Azji, a następnie na innych kontynentach. Afryka dostaje się pod panowanie Pekinu – coraz częściej informują media – i przekształca się w jego surowcowe zagłębie. Poza tym Chiny posiadają, oprócz Japonii i Rosji, największe rezerwy walutowe na świecie, zaś Ameryka jest zadłużona jak nigdy wcześniej i boryka się z coraz większym kryzysem hipotecznym. Do tego jeszcze, jak słyszymy, dochodzi problem zmniejszającej się wiarygodności Stanów Zjednoczonych na świecie, który wynika między innymi z kiepskiej strategii polityczno-militarnej na Bliskim Wschodzie. Chiny zaś, krok po kroku, zdobywają kolejnych sojuszników, budując wytrwale swoją pozycję za pomocą zachęt inwestycyjnych i gróźb politycznych. Ten dość jednostronny obraz zostaje zrównoważony innymi spostrzeżeniami. Ameryka, jak nam się często przypomina, ma nadal najbardziej innowacyjną gospodarkę na świecie, i to mimo zdarzających się cyklicznie kryzysów. Wyposażenie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jan Paweł II. Żywa pamięć czy makatka