Co kijowski Majdan powiedział nam o Ukrainie? Przede wszystkim udowodnił, że ukraińskie społeczeństwo nie jest pogrążone w apatii. To bardzo ważne. Od czasów pomarańczowej rewolucji w 2004 r. w społeczeństwie rosły frustracja i rozczarowanie zarówno polityką, jak i samymi politykami. Na tyle duże, że na znak protestu przestano chodzić na wybory. W 2010 r. Wiktor Janukowycz został prezydentem, bo ludzie nie poszli głosować. Julia Tymoszenko dostała w tych wyborach o dwa mln głosów mniej niż Wiktor Juszczenko w 2005 r. A na Janukowycza zagłosowało w sumie o jakieś 400 tys. mniej osób. Zaczęto więc mówić, że ukraińskie społeczeństwo popada w apatię. I nagle okazało się, że jest ono żywe, chce zabierać głos. Dotyczy to przede wszystkim młodego pokolenia. To ono rozpoczęło tę rewolucję….