Subskrybuj
Elke Wetzig (Elya), CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Historyk sztuki, krytyk. Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”.

Majdan Ukraińcom się wydarzył

Okazało się, że Ukraina stale i zapewne w sposób nieunikniony dryfuje na Zachód. Nie można już tego zatrzymać. Nie chodzi tylko o „miękką siłę” Unii, która jest miejscem atrakcyjniejszym do życia, lecz o wartości.

Co kijowski Majdan powiedział nam o Ukrainie? Przede wszystkim udowodnił, że ukraińskie społeczeństwo nie jest pogrążone w apatii. To bardzo ważne. Od czasów pomarańczowej rewolucji w 2004 r. w społeczeństwie rosły frustracja i rozczarowanie zarówno polityką, jak i samymi politykami. Na tyle duże, że na znak protestu przestano chodzić na wybory. W 2010 r. Wiktor Janukowycz został prezydentem, bo ludzie nie poszli głosować. Julia Tymoszenko dostała w tych wyborach o dwa mln głosów mniej niż Wiktor Juszczenko w 2005 r. A na Janukowycza zagłosowało w sumie o jakieś 400 tys. mniej osób. Zaczęto więc mówić, że ukraińskie społeczeństwo popada w apatię. I nagle okazało się, że jest ono żywe, chce zabierać głos. Dotyczy to przede wszystkim młodego pokolenia. To ono rozpoczęło tę rewolucję….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Władza w Kościele