Subskrybuj
Urok codzienności w Kioto fot. Klaudyna Schubert
Japonistka, reportażystka, współzałożycielka wydawnictwa i księgarni Tajfuny. Tłumaczka japońskiej literatury pięknej i nonfiction. Autorka książki Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet (2018)

A miało być tak pięknie

Mówi się, że Japonia to kraj kontrastów, mieszanka historii i nowoczesności. Że to kraj żyjący w przyszłości, ze wszystkimi tego zaletami i bolączkami. Ale rzeczywistość jest o wiele bardziej prozaiczna. Stagnacja gospodarki i najniższa od lat wartość jena. A do tego coroczny spadek w rankingach wolności prasy i równości płci.

Po pęknięciu bańki ekonomicznej na początku lat 90. zaczął zanikać czar Japonii jako najszybciej rozwijającej się gospodarki, kraju bogactwa i wysokich technologii. Na początku wszyscy chcieli wierzyć, że to tylko chwilowe potknięcie, że czasy hossy jeszcze wrócą. Zwłaszcza że u sterów niemalże nieprzerwanie od 1955 r. stała ta sama siła polityczna – Partia Liberalno-Demokratyczna (LDP). Wierzyli w to zarówno decydenci, jak i ich wyborcy. Choć frustracja w społeczeństwie zaczęła powoli narastać.

Na oznaki, że już nie jest tak jak dawniej, nie trzeba było długo czekać. W 1995 r. członkowie sekty Aum Shinrikyō przeprowadzili w tokijskim metrze atak trującym gazem sarin – zginęło w nim 14 osób, a dziesiątki zostały ciężko ranne. Kilka miesięcy wcześniej w wyniku ogromnego trzęsienia ziemi znacznych zniszczeń doświadczyło Kobe. Dla wielu te dwa medialne wydarzenia splotły się w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sen o Japonii