Subskrybuj
Portret Jaryny Czornohuz
Ukraińska poetka i tłumaczka z języka angielskiego. Od 2020 r. służy w wojsku ukraińskim jako sanitariuszka oraz operatorka dronów, walczyła m.in. w Mariupolu i Bachmucie. W języku polskim ukazały się jej dwa tomy poetyckie: Płody...

Na wyczerpanie

W czasie wojny uświadomiłam sobie, że życie na ziemi jest rajem. Promienie słońca, zielona trawa, wszechogarniające piękno mórz i oceanów, z którego ty i twoi młodzi bracia i siostry jesteście przez rosyjską wojnę przedwcześnie wypędzeni w piekło niebytu.

Podczas gdy młodzi ludzie, dalecy od geopolitycznych realiów współczesności, gdzieś w Europie protestują przeciwko obowiązkowej służbie wojskowej, ja, 30-letnia kobieta z Kijowa, służę prawie sześć lat jako żołnierka na stanowiskach wymagających bezpośredniej obecności na froncie i mających wpływ na działania bojowe: jako sanitariuszka plutonu i operatorka bezzałogowego statku powietrznego. Jak mówią, w największej, pod względem długości frontu i liczby ofiar, wojnie od czasów II wojny światowej.

Każdego dnia budzę się na linii frontu, we wsi, która zrasta się z okolicami Chersonia, słyszę z bliska rosyjską artylerię i nieznośne popiskiwanie „czujki”, wychodzę na zewnątrz, palę papierosa, piję kawę, przyglądam się dymiącym budynkom na tle przemysłowego miasta, a następnie przygotowuję się do nocnego odlotu skrzydlatego quadkoptera w nadziei, że uda mi się skutecznie trafić w wyznaczony przez moich dowódców wrogi cel na drugim, okupowanym, brzegu Dniepru.

Latte w strefie śmierci

Chersoń, który przetrwał okupację i wyzwolenie, a teraz doświadcza codziennej obrony przed kolejnymi próbami przejęcia miasta, w ciągu ostatnich czterech lat zamienił się w zdewastowane miasto postindustrialnej apokalipsy – z witrynami niegdyś zatłoczonych sklepów i restauracji dziś zabitymi deskami; z wyczerpanymi pracownikami zakładów użyteczności publicznej w kamizelkach kuloodpornych zamiatającymi…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Walczę o życie bez strachu